Sukces bielskiego wydawnictwa - foto
Kalendarz Beskidzki otrzymał nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Aleksandra Milskiego za rok 2015, która jest przyznawana mediom lokalnym za podejmowanie tematów ważnych dla ich społeczności. Laur przyznało jury pod przewodnictwem prezesa SDP Krzysztofa Skowrońskiego.
Kalendarz Beskidzki jest rocznikiem zawierającym opowieści o niezwykłych ludziach związanych z ziemią od Soły aż po Ostrawicę. W roku 2015 minęło 55 lat od wydania pierwszego numeru Kalendarza Beskidzkiego, którego wydawcą do 2004 było Towarzystwo Miłośników Ziemi Bielsko-Bialskiej. Od 2011 wydaje go Towarzystwo Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia na czele z prezes Grażyną Staniszewską. W tym roku redakcja obchodzi wydanie 50 numeru rocznika, gdyż ukazywał się on od 1960 r. z przerwą w latach 2004-2010.
- Staramy się kontynuować linię programową pisma, którą wyznaczył pierwszy redaktor naczelny Władysław Czaja - mówi obecny szef redakcji KB Jan Picheta. - Umieszczał on teksty o wartościowych postaciach kultury i życia społecznego oraz wydarzeniach przełomowych dla mieszkańców beskidzkiej ziemi. W gazetach, tygodnikach, a nawet miesięcznikach nie poświęca się dużo miejsca reportażom o rodzinach czy ludziach, którzy są opokami wartości. Reportaż jest w ogóle formą coraz mniej obecną w czasopismach. W Kalendarzu Beskidzkim jest go pod dostatkiem. Nasz rocznik wypełnia niszę, którą stworzyła współczesna „pospieszna” żurnalistyka.
Nagroda SDP im. Aleksandra Milskiego za rok 2015 ma także wymiar finansowy - 10 tys. zł i w części środowiska dziennikarskiego uchodzi za swego rodzaju mistrzostwo Polski. Redakcji i autorom KB gratulujemy sukcesu!
bb
Foto: Andrzej Stawiarski
Galeria:
Komentarze 6
300 % RACJI ....pisiata wazelina to mu już uszami wychodzi !! .... i tyle w temacie prezesa SPD.
Zasłużył sobie na to wyjątkowo.
ps.
do niezarejestrowanego b.kodziarza - co ty wiesz chłopie o SDP,
w pełni apolityczna organizacja dziennikarzy be względu na opcję i osobiste poglady
oj ten KOD coś ci kiedyś pomieszał w głowie...



Klauzula informacyjna ›