Finansowanie OSP na razie bez zmian
W najbliższym czasie nie będzie obniżenia poziomu finansowania Ochotniczych Straż Pożarnych działających na terenie Bielska-Białej. W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, gmina na ich bieżące utrzymanie przeznaczy 350 tys. zł. Przyszłość OSP zależy od zmieniających się przepisów.
Podczas grudniowej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej prezydent Jacek Krywult zwrócił uwagę na zmieniające się przepisy dotyczące funkcjonowania Ochotniczych Straży Pożarnych, które stawiają przed jednostkami coraz większe wymagania. Prezydent miasta zasugerował, że być może konieczne będzie ograniczenie finansowania jednostek. Ale rzecznik Urzędu Miejskiego Tomasz Ficoń przestrzega przed wyciąganiem z tej hipotezy pochopnych wniosków. - Jaka będzie przyszłość tych jednostek zależy przede wszystkim od ustawowych przepisów. Nie ma więc sensu w tym momencie wybiegać zbyt daleko w przyszłość - mówi Tomasz Ficoń.
Tegoroczny budżet miasta zakłada dofinansowanie jednostek Ochotniczych Straży Pożarnej kwotą 350 tys. zł, a więc pozostaje na poziomie podobnym, jak w ub. roku. Kwota ta nie obejmuje możliwych dotacji na zakup sprzętu gaśniczego.
bak
Komentarze 30
Jeśli ktoś przysłuchał się wypowiedzi JK z sesji Rady Miasta i jest w temacie to mógł odnieść wrażenie że to co ten pan wtedy opowiadał nijak ma się z rzeczywistością i jest tak niedoinformowany że sam sobie strzelił w kolano. Z jego wypowiedzi wywnioskować można jedno że żal mu środków pieniężnych i że wszystko dla niego jest za drogie, bo jak ma czelność wypominać druhom koszty szkoleń że są za wysokie to jak jest taki kozak to niech z tymi pretensjami wbija do wyższej od niego instancji ustawodawczej. Jak on ma czelność wypominać że w "nożyce do cięcia" tak określa zestaw ratowniczy jest za drogi i że każda jednostka musi posiadać taki zestaw a według niego PSP posiada tylko dwa takie zestawy to kolejna jego kompromitacja, gdyż na samej JRG-1 są bodajże 4 takie zestawy, nie mówiąc już o JRG-2 i posterunku w Czechowicach-Dziedzicach który podlega pod JRG-2.
Jeśli dla JK koszty są za wysokie i wszystko według niego obraca się dookoła pieniędzy to jego hipokryzja i fałsz jest taki że pierwszy wszędzie jak sobie przypomnicie pcha się do przecinania wstęgi, zakup samochodów w PSP ostatnio, JK pierwszy do wstęgi, lata wcześniejsze, zakup samochodów dla OSP oczywiście JK pierwszy z nożyczkami do przecinania wstęgi. Ale dlaczego? bo oczywiście było to przed wyborami i chciał się pokazać jaki on to dobrodziej i gospodarz miasta... a teraz to co robi? Niech on już idzie na dożywotnie L-4 albo zrzeknie się swojego stołka i przejdzie na wcześniejszą emeryturę bo na prawdę to co wypowiedział i zarzucił wszystkim druhom z OSP nie tylko obraża tą formację społeczną ale i pokazuje gdzie ma bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców tego miasta.
Niech sobie każdy z Was przypomni ostatnie powodzie i to że gdyby nie właśnie wszystkie jednostki OSP z naszego miasta to w walce ze skutkami powodzi samo PSP nie dało by rady. Taka prawda.
A ten kto obraża formację Straży Pożarnej (OSP i PSP), która w społeczeństwie jest uznana największym zaufaniem to albo jest niespełna rozumu albo nasłanym hejterem z ratusza.
Cześć i Chwała Bohaterom.
A Polska to „dziki kraj” który istnieje „ tylko w teorii” Taka różnica i aż taka różnica.
Chylę czoło przed Wszystkimi Druhami OSP – którym chce się chcieć. pomagać ludziom i nie patrzą na tą chorą nienormalną rzeczywistość w naszym kraju.
Prosze nie obrażac OSP, bo dla mnie jeśli ktos cos robi ochotniczo, bez przymusu to juz jest Wielki. Nie ma znaczenia czy ktos kogos lubi czy nie - wiadomo konkurencja jest i co z tego.
A kasa musi sie znaleźć!
Na terenie Bydgoszczy może nie ma typowych OSP ale na około we wszystkich gminach są i to czasem po dwie lub trzy. Gdyby PSP zastrajkowało lub się nie wyrabiało to okoliczne OSP spokojne dałoby radę. PSP ma przewagę sprzętową i w wyszkoleniu lecz nie ma tego co w OSP jest od zawsze. Chęć pomocy w każdych okolicznościach. W PSP część strażaków normalne przychodzi jak do roboty, w OSP robotę odstawia się na bok jak trzeba jechać na akcję i nie pyta się o wynagrodzenia. Jakieś tam dodatki za wyjazd na akcję są ale są to tak śmieszne pieniądze że można stwierdzić że oni robią to pro bono.
Ja bym OSP nie likwidował bo to dobrze zorganizowane i wyszkolone struktury ratowników obywatelskich od wszystkiego. Przyjdzie kataklizm PSP zacznie się nie wyrabiać i będziecie biegać o pomoc do sąsiada który też rozłoży ręce.
350 tysięcy? co to jest... to są zaledwie dwie wiaty przystankowe przy Prezydencie. Ludzie nie ośmieszajcie się.
/Strażak OSP: bardzo mądry pomysł! Ograniczyć, zredukować liczbę OSP. Zrobić cztery jednostki, ale konkretne, porządne. Zostawić Lipnik na wschodzie, Stare Bielsko na zachodzie, Komorowice na północy i Mikuszowice na południu. Wsparcie dla PSP jak znalazł. Ale to nie będzie podobać się kółkom wzajemnej adoracji w innych jednostkach...

Klauzula informacyjna ›