Wysepkę na ul. Żywieckiej obok Stadionu Miejskiego wybudowano w ramach porozumienia z inwestorem marketu Intermarche. Radny Maurycy Rodak uważa, że trudno z niej korzystać, ale zdaniem wiceprezydenta Lubomira Zawieruchy, wysepka jest azylem bezpieczeństwa dla pieszych.

Na grudniowej sesji radny PiS zwracał uwagę, że wysepka wybudowana na wysokości Stadionu Miejskiego utrudnia ruch i wymusza na kierujących pojazdami zmianę toru jazdy, co nie jest bezpiecznym manewrem. - W dodatku wysepka jest na tyle mała, że pieszy na niej stojący nie może czuć się bezpiecznie, będąc wymijanym przez manewrujące samochody ciężarowe. Wysepka nie jest też z pewnością dobrym rozwiązaniem dla matek z wózkami - twierdzi Maurycy Rodak.

Teraz do wątpliwości radnego odniósł się na piśmie wiceprezydent Bielska-Białej Lubomir Zawierucha, który wyjaśnił, że do przebudowy drogi doszło w ramach porozumienia zawartego z inwestorem marketu Intermarche (pisaliśmy o tym w artykule Centrum handlowe obok stadionu?). - W ramach tej inwestycji został wykonany układ wewnętrzny oraz częściowo zmodernizowano układ komunikacyjny zewnętrzny, w którego skład wchodziła m.in. budowa przejścia dla pieszych z azylem bezpieczeństwa. Azyl ten ma na celu zapewnienie pieszym bezpiecznego przekraczania tak szerokiej jezdni - czytamy.

Zastosowany element bezpieczeństwa musi wystarczyć uczestnikom ruchu drogowego. Wiceprezydent Zawierucha poinformował bowiem, że w związku z planowaną w przyszłości przebudową ul. Żywieckiej nie przewiduje się innego rozwiązania.

bak