Udana zasadzka na słowackiego dilera
Bielska policja zabezpieczyła ponad milion tabletek i 16 tys. ampułek ze sterydami anabolicznymi oraz środki na odchudzanie i potencję o czarnorynkowej wartości blisko 2 mln zł. W wyniku policyjnej zasadzki zatrzymano Słowaka, właściciela tej „apteki”.
Policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą KMP w Bielsku-Białej prowadzili działania operacyjne zmierzające do ustalenia osoby, która za pośrednictwem stron internetowych oferowała do sprzedaży sterydy anaboliczne, leki na odchudzanie i potencję. Z ustaleń wynikało, że sprawca - wysyłając je do odbiorców w Europie, a także USA - podawał się za różne osoby. Policjanci współpracowali w tej sprawie z funkcjonariuszami Służby Celnej, którzy skontrolowali ponad 100 przesyłek zawierających niebezpieczne sterydy i anaboliki.
W wyniku zorganizowanej zasadzki policjanci zatrzymali Martina R. podczas nadawania kolejnych przesyłek. 28-letni Słowak miał przy sobie 12 paczek z lekami, nie posiadając pozwolenia na dopuszczenie ich do obrotu. Przeszukano również samochód sprawcy, w którym znaleziono kolejnych 27 przesyłek. Wszystkie zawierały sterydy, a także środki na odchudzanie i na potencję. Podczas przeszukania mieszkania wynajmowanego przez zatrzymanego na bielskim osiedlu Olszówka, w specjalnym pomieszczeniu, które wyglądało jak zaplecze apteki, śledczy znaleźli ponad milion tabletek i 16 tys. ampułek ze sterydami i anabolikami oraz środki na odchudzanie i potencję o czarnorynkowej wartości blisko 2 mln zł.
W swojej ofercie Słowak posiadał ponad sto różnego rodzaju produktów, które oferował do sprzedaży. Policjanci zabezpieczyli kilkadziesiąt dowodów nadania listów i paczek, wysłanych do odbiorców w USA, Niemczech, Hiszpanii, Francji i Holandii. Zabezpieczono gotówkę w kwocie 70 tys. zł, pochodzącą najprawdopodobniej z zabronionego handlu lekami. Mężczyzna został przesłuchany i usłyszał zarzuty posiadania i wprowadzania do obiegu leków bez wymaganych zezwoleń. Za złamanie przepisów prawa farmaceutycznego grozi mu kara do dwóch lat więzienia.
Prokurator zastosował wobec Słowaka policyjny dozór oraz poręczenie majątkowe. Zabezpieczono także konto bankowe podejrzanego, na które wpływały pieniądze z nielegalnego handlu lekami. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.
bb
Komentarze 12
a ty myślisz że ile trwa sprawa w sądzie ? 10 miesięcy to naprawdę krótko niektóre sprawy ciągną się po kilka lat
Dopalacze to efekt zwalczania starych dobrze znanych narkotyków, co kilka dni powstaje nowa substancja o nowym wzorze chemicznym, jeszcze bardziej niebezpieczna, ale za to legalna, zawsze kilka miesięcy przed prawem.
Jak ktoś nie chce dopalaczy to jest tylko jedna droga: depenalizacja narkotyków, i wtedy amatorzy odlotów, a zawsze się tacy znajdą, nie będą musieli sobie niszczyć zdrowia dopalaczami, tylko zniszczą sobie 10 razy mniej zdrowie starymi znanymi narkotykami, i wszyscy dzięki temu mniej zapłacimy podatków.
Tylko ani Tusk ani PiS tego nigdy nie zrobi, w ogóle to się nigdy w PL nie stanie, więc dopalacze będą królować przez lata i ryć berety dzieciom i młodzieży.

Klauzula informacyjna ›