Pomysł na miasto turystyczne
Czy Bielsko-Biała ma szansę stać się polską stolicą turystyki osób niepełnosprawnych? Bogumił Kanik z fundacji Pogranicze Bez Barier, która szkoli przewodników oraz udostępnia niewidomym ścianki wspinaczkowe i umożliwia podróżowanie w tandemach, wierzy, że jest to możliwe. Jego zdaniem, byłby to świetny sposób na promocję naszego miasta.
Bogumił Kanik, ratownik-ochotnik GOPR i prezes fundacji Pogranicze Bez Barier, ma wieloletnie doświadczenie w pracy z osobami niepełnosprawnymi. Dwa lata temu z jego inicjatywy powstał w Ujsołach szlak narciarski dla osób niewidomych. Kanik nie ukrywa jednak, że dla niego, rdzennego bielszczanina, największą ambicją jest, aby to Bielsko-Biała stało się głównym ośrodkiem turystyki osób niepełnosprawnych.
Niewykorzystany potencjał
- Mamy wielki potencjał - podkreśla Bogumił Kanik. - Jesteśmy jedynym w Polsce dużym miastem, które ma w swoich granicach wyciąg, trasy narciarskie i schroniska. Atutem są także dogodne połączenia komunikacyjne, które czynią te miejsca łatwo dostępnymi - zaznacza. Nasz rozmówca uważa, że Bielsko-Biała ma szansę stać się nie tylko polską stolicą turystyki dla niepełnosprawnych, ale także jednym z najatrakcyjniejszych pod tym względem miejsc w Europie. - Zainteresowanie ze strony niepełnosprawnych byłoby na pewno duże - przewiduje. - Niestety, na razie miasto tego potencjału nie wykorzystuje - ubolewa Bogumił Kanik.
Prezes fundacji Pogranicze Bez Barier uważa, że aby miasto mogło w pełni wykorzystać szansę, jaką jest rozwój turystyki osób niepełnosprawnych, należy przede wszystkim zmodernizować schroniska górskie. - Żadne z beskidzkich schronisk nie jest przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych - mówi Bogumił Kanik. - Bariery mają charakter głównie architektoniczny, należą do nich strome schody i wąskie przejścia. Prowadzimy już na ten temat rozmowy z PTTK - przybliża.
Bogumił Kanik ocenia, że po rozwiązaniu problemów z infrastrukturą, otworzą się możliwości działań w wielu kierunkach. - Warunki do uprawiania turystyki górskiej osób niepełnosprawnych są u nas lepsze niż w Tatrach - ocenia nasz rozmówca. - W Tatrach dominują bowiem strome zbocza, przepaście i skały - wyjaśnia.
Ulgi dla opiekunów
Osobom niewidomym zawsze towarzyszą na szlaku przeszkoleni przewodnicy. W Ujsołach taką opiekę zapewniają bezpłatnie miejscowi wolontariusze. Zdaniem Kanika, podobne rozwiązanie należałoby przyjąć także w Bielsku-Białej. Możliwa byłaby w tym zakresie współpraca np. z bielskim oddziałem PTTK. - W niektórych schroniskach, np. na Hali Boraczej, opiekunowie osób niepełnosprawnych są zwalniani z opłat za nocleg - zauważa. - Warto ten model upowszechnić. Takim schroniskom przyznajemy tytuł miejsca przyjaznego osobom niepełnosprawnym wraz z odpowiednim emblematem - mówi Bogumił Kanik.
Potencjał Bielska-Białej jako ośrodka turystyki osób niepełnosprawnych nie ogranicza się do dyscyplin zimowych. Miasto miałoby też wiele do zaoferowania latem. - Beskidzkie szlaki stwarzają znakomite warunki do górskich wędrówek - przekonuje nasz rozmówca. - Osobom niewidomym mogą ułatwić je specjalne uprzęże, które zapewniają kontakt z przewodnikiem. Nasza fundacja opracowała taki rodzaj sprzętu - dodaje. Letnią ofertę można by też poszerzyć o wdrożenie specjalnej aplikacji umożliwiającej niepełnosprawnym nawigację w górach, wprowadzenie map wypukłych (trójwymiarowych) do systemu informacji miejskiej oraz zakup tandemów dla miejskiej wypożyczalni rowerów.
Fundacja Pogranicze Bez Barier nie ogranicza się do snucia pięknych wizji. Naszkicowana przez Bogumiła Kanika wizja przekłada się na konkretne plany fundacji. Znalazły one wyraz w projekcie skierowanym do Funduszu Inicjatyw Obywatelskich.
Szlachetne i dochodowe
- Nasza inicjatywa to dopiero pierwszy krok - zastrzega prezes fundacji. - Chodzi w pierwszej kolejności o zintegrowanie wszystkich organizacji zajmujących się w Bielsku-Białej osobami niepełnosprawnymi i utworzenie klastra. Liderem takich działań powinno być nasze miasto. Dlatego w przypadku, gdyby projekt otrzymał dofinansowanie, liczymy na współpracę w tym zakresie - deklaruje Bogumił Kanik zdradzając, że rozstrzygnięcia konkursu można się spodziewać około maja.
Rozmówca portalu zaznacza, że rozwój tej formy turystyki to nie tylko robienie czegoś, co jest jednocześnie szlachetne i może być dochodowe dla lokalnych przedsiębiorców. To także świetny pomysł na promocję miasta w kraju i za granicą.
MCI
Komentarze 33
Na dzien dzisiejszy chyba tylko z opiekunem!
Wyobrażacie sobie czlowieka np. Na wózku ktory przebiega na światłach bo zielone jest tylko kilka sekund, lub porusza sie obejsciami dla pieszych bo tu zakaz a tu brak chodnika. Poruszającego sie autobusami ktore sa nieprzystosowane. Nie wspominając nawet o sprawdzeniu rozkładu.
Lub chocby chcącego przejsc sie ulica 11 listopada, bo winda nie zawsze dziala i jie kazdy wie o tym ze jest. O dostaniu sie do miejsc gdzie mozna uprawiac sporty zimowe nie wspominam.
Mieszkam tu od jakiegos czasu i jako pełnoprawna jestem zirytowani i czuje sie zagubiona wsród tych rozwiązań "z wąsem w tle"
Czemu tego nikt nie kontroluje, jak można tak zniszczyć piękny las .
Gdzie są ekolodzy , leśniczy i inni działacze leśni, czemu tego dziadostwa nie chcą widzieć

Klauzula informacyjna ›