Spółka Euroeko produkująca wyroby i komponenty z tworzyw sztucznych mieści się niedaleko centrum Wapienicy. Naprzeciwko zakładu, wzdłuż ulicy, stoją bloki i domy jednorodzinne, których mieszkańcy od dłuższego czasu skarżą się na nieznośny hałas i zanieczyszczenie powietrza. Nie mają wątpliwości, że ich źródłem jest działalność firmy.

 - Hałas dawał się we znaki szczególnie latem, w czasie trzydziestostopniowych upałów, gdy zakład pracował na trzecią zmianę - opowiada jeden z mieszkańców.

„Mamo, zrób coś…”

Według naszego rozmówcy, w ciągu dnia, gdy ludzie byli zajęci swoimi sprawami lub przebywali poza domem, problem nie był aż tak dokuczliwy. - Natomiast w nocy nie można było zmrużyć oka - wspomina. - Mimo upałów i duchoty, nie mogliśmy otworzyć okna. Dzieci budziły się z płaczem, przez całą noc chodziły po domu i zatykając sobie uszy poduszkami wołały: „Mamo, zrób coś, bo nie możemy spać!”.

Chcąc się zorientować w skali problemu, mieszkańcy przeprowadzili pomiar hałasu przy użyciu decybelomierza. Twierdzą, że w nocy hałas osiągał pięćdziesiąt decybeli.

 - Nie pomagało zamykanie okien i spuszczenie rolet - mówi kobieta mieszkająca w sąsiednim domu. - Próbowałam spać ze stoperami w uszach, ale i to na niewiele się zdało. Przez cały rok nie mogliśmy korzystać z przydomowych ogródków. Hałas był taki, że nie dało się wytrzymać - żali się kobieta, dodając, że oprócz hałasu, mieszkańców niepokoił także wyczuwalny w powietrzu swąd palonej gumy.

Poseł pisze do WIOŚ

Problemami mieszkańców Wapienicy zainteresował się poseł Stanisław Pięta (PiS). Przed miesiącem wystąpił do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli w zakładzie Euroeko sp. z o.o. - Z przeprowadzonego wśród mieszkańców wywiadu środowiskowego wynika - pisze poseł - że firma w trakcie produkcji pozostawia odpady szkodliwe dla środowiska oraz emituje substancje, które zanieczyszczają powietrze i mogą być niebezpieczne dla zdrowia mieszkańców.

W odpowiedzi WIOŚ poinformował parlamentarzystę, że skargi mieszkańców ul. Wapienickiej były już przedmiotem kontroli, która potwierdziła, że źródłem emisji zanieczyszczeń do powietrza są procesy wytwarzania wyrobów z gumy. W tym zakresie firma została zobowiązana zarządzeniami pokontrolnymi do podjęcia odpowiednich działań. Natomiast nie odnotowano przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu.

WIOŚ zapowiedział, że sposób realizacji zarządzeń pokontrolnych oraz ponowny pomiar hałasu wejdą w zakres powtórnej kontroli planowanej w zakładzie Euroeko na rok 2016. - To jakaś fikcja - dziwią się ludzie. - Jeśli firma wcześniej zna termin kontroli, to jest przygotowana i wtedy hałasu nie ma - mówią poirytowani.

Koszmar powróci?

Mieszkańcy ul. Wapienickiej przyznają, że obecnie znów mogą spać spokojnie, bo z nieznanych im przyczyn zakład przerwał niedawno pracę. Nie wiedzą jednak, jak długo potrwa cisza. Boją się, że gdy znowu ruszy pełną parą, ich koszmar powróci.

W miniony wtorek redakcja portalu zwróciła się z prośbą do Euroeko sp. z o.o. o zajęcie stanowiska w sprawie. Nie otrzymaliśmy dotychczas odpowiedzi.

MCI