Meble z likwidowanej apteki „Pod Jeleniem” na Rynku w Bielsku-Białej zostaną  przewiezione do siedziby firmy w Łodzi lub do jednego z prowadzonych przez firmę muzeów farmacji - informuje właściciel apteki. W bielskim Ratuszu mówią krótko - nie tak prędko.

Zabytkowe meble z apteki „Pod Jeleniem” powinny zostać w naszym mieście. W tej kwestii miejski konserwator zabytków oraz większość Czytelników portalu komentujących artykuły o zamknięciu apteki są zgodni. Głośno mówi się jednak o tym, że liczące ponad 200 lat aptekarskie meble zostaną z Bielska-Białej wywiezione - pisaliśmy wczoraj w artykule Bielszczanie na to nie pozwolą. Dziś otrzymaliśmy pismo z Biura Prasowego Pelion w Łodzi, które reprezentuje Przedsiębiorstwo Zaopatrzenia Farmaceutycznego Cefarm-Kraków, właściciela DOZ Apteki Dbam o Zdrowie przy ul. Rynek 15 w Bielsku-Białej.

 - Jako następca prawny firm będących poprzednimi właścicielami bielskiej apteki, PZF Cefarm-Kraków posiada również prawo własności do zabytkowych mebli stanowiących wyposażenie apteki. Po zakończeniu procesu likwidacji apteki (który, jak się spodziewamy, potrwa około trzech miesięcy), meble te, odpowiednio zabezpieczone, zostaną zabrane z apteki i przewiezione do siedziby firmy w Łodzi bądź też do jednego z prowadzonych przez firmę Muzeów Farmacji w Łodzi lub Lublinie. Rozwiązanie to zagwarantuje zabytkowym meblom należytą ochronę, a także pozwoli nadać im nową, godną funkcję reprezentacyjną - czytamy.

Autorzy pisma zapewniają, że firma przykłada najwyższą wagę do zabezpieczenia dziedzictwa polskiej farmacji i dba o kultywowanie jej tradycji. Ponadto współtworzy teraźniejszość polskiego aptekarstwa, dbając jednocześnie o historię i ludzi, którzy przed wiekami tworzyli początki polskiej farmacji. - Dołożymy wszelkich starań, by zabytkowe meble z apteki w Bielsku-Białej otoczone były należytą pieczą - podkreśla Biuro Prasowe DOZ S.A.

Rzecznik bielskiego Ratusza Tomasz Ficoń wyjaśnił portalowi, że obecnie trwają poszukiwania w archiwum dokumentów potwierdzających prawo miasta do zabytkowych aptekarskich mebli. Kwerenda raczej nie zakończy się szybko, gdyż analiza obejmuje archiwalia wytwarzane przez ponad 200 lat. Tymczasem na wniosek wiceprezydenta Waldemara Jędrusińskiego, ZGM skierował pismo do komendantów policji i Straży Miejskiej o zabezpieczenie wyposażenia apteki. Wygląda więc na to, że Bielsko-Biała bez walki mebli nie odda.

bb