Urząd Miejski w Bielsku-Białej podpisał umowę na kontrolę placówek sprzedających alkohol z zastępcą komendanta Straży Miejskiej, który w umowie występuje jako osoba fizyczna. Jak przekonują urzędnicy, powołanie strażnika w skład komisji do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych i realizacja przez niego funkcji kontrolnych w żaden sposób nie skutkuje konfliktem interesów.

Podczas grudniowej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej radna Małgorzata Zarębska złożyła interpelację, w której pytała prezydenta Jacka Krywulta, czy prawdą jest, że Urząd Miejski podpisał umowę dotyczącą kontroli placówek sprzedających alkohol z osobą fizyczną. Zdaniem radnej, zadanie to należy do kompetencji Straży Miejskiej, która co roku na swoją działalność otrzymuje blisko 7 mln zł z budżetu gminy.

Zadanie własne gminy

Jak wynikało z informacji przekazanych przez radną, umowa na kontrolę sklepów zawarta została z zastępcą komendanta Straży Miejskiej w Bielsku-Białej. Dlatego Małgorzata Zarębska pytała, czy w związku z tym istnieje realne niebezpieczeństwo, że do kontroli zlecanych za wynagrodzeniem osobie prywatnej mogą być wykorzystywani strażnicy miejscy w ramach wykonywania obowiązków służbowych na zlecenie ich przełożonego.

Wczoraj do pytań odniósł się pisemnie pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej Henryk Juszczyk, który wyjaśnił radnej, że zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, prowadzenie działań związanych z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów alkoholowych jest zadaniem własnym gminy. Do kontroli sprzedaży alkoholu na terenie gminy upoważniona jest straż gminna oraz członkowie gminnej komisji ds. rozwiązywania problemów alkoholowych.

 - W skład gminnej komisji wchodzą osoby przeszkolone w zakresie profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych, a zasady ich wynagradzania określa rada gminy - wyjaśnia Henryk Juszczyk. Pełnomocnik prezydenta miasta potwierdza, że jednym z członków komisji jest zastępca komendanta Straży Miejskiej. - Przedmiotowych kontroli nie dokonuje w ramach obowiązków wynikających z pracy na stanowisku. Kontrole te realizowane są poza godzinami pracy, na co uzyskał zgodę przełożonego - czytamy.

Za zgodą komendanta

Urzędnik przekonuje, że każda kontrola musi być przeprowadzona przez dwóch członków komisji i potwierdzona protokołem. - Nie ma możliwości, aby czynności kontrolne wykonywane były przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej w ramach ich obowiązków służbowych na polecenie zastępcy komendanta - tłumaczy Henryk Juszczyk. Zdaniem pełnomocnika prezydenta miasta, powołanie zastępcy komendanta w skład komisji i realizacje przez niego funkcji kontrolnych w żaden sposób nie skutkuje konfliktem interesów.

Jak wynika z umowy podpisanej przez wiceprezydenta Bielska-Białej Waldemara Jędrusińskiego z zastępcą komendanta Straży Miejskiej, w okresie od 13 stycznia do 13 lipca 2015 roku gmina zleciła przeprowadzenie 25 kontroli w punktach sprzedaży alkoholu (jedna kontrola obejmuje co najmniej cztery punkty sprzedaży napojów alkoholowych). Wynagrodzenie za przeprowadzenie jednej kontroli wyniosło 297,50 zł brutto, a więc łącznie nie więcej niż 7437,50 zł brutto.

Bartłomiej Kawalec