W miniony długi weekend nad bezpieczeństwem mieszkańców Bielska-Białej i powiatu bielskiego czuwało ponad 300 policjantów. Policja przeprowadziła blisko 500 interwencji. Przyczynami większości z nich były zakłócanie spokoju oraz awantury domowe.

Policja ocenia, że sylwestrowe zabawy przebiegły bardzo spokojnie. Jak poinformowała nadkom. Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej, policjanci nie odnotowali poważniejszych zdarzeń i incydentów z fajerwerkami. Mundurowi przeprowadzili blisko 500 interwencji, które związane były głównie z zakłócaniem spokoju i awanturami domowymi. Więcej patroli było także na drogach.

Do jedynego w tym okresie wypadku doszło 1 stycznia w południe w Pisarzowicach, gdzie 69-letni kierowca fiata 126p, najprawdopodobniej na skutek zasłabnięcia za kierownicą, utracił panowanie nad samochodem i uderzył w słup energetyczny. Kierujący doznał niegroźnych obrażeń ciała. Odnotowano 23 kolizje drogowe. Policjanci zatrzymali dwóch amatorów jazdy „na podwójnym gazie”.

Podczas długiego weekendu na terenie miasta Bielsko-Biała i powiatu bielskiego straż pożarna odnotowała aż 21 pożarów. Prawie połowa zdarzeń związana była z pożarami sadzy w kominie. W sylwestrową noc w Bystrej od petardy zajęło się dziesięć krzewów tui, a w Pisarzowicach palił się żywopłot.

bb