Rewitalizacja pod znakiem zapytania
Uchwalony w grudniu przez Zarząd Województwa Śląskiego „plan rozwoju kolei w województwie śląskim” nie oznacza, że w najbliższym czasie dojdzie do rewitalizacji śląskiego odcinka linii kolejowej nr 117 Bielsko-Biała-Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona.
Michał Faber, wiceprezes stowarzyszenia Niezależni.BB jest umiarkowanym optymistą. W przyjętym dokumencie zrezygnowano z podziału projektów na podstawowe i rezerwowe. - Dzięki temu już teraz można ubiegać się o środki unijne na realizację projektu. Wcześniej, dopóki projekt był wpisany na listę rezerwową, było to o wiele trudniejsze lub wręcz niemożliwe. Zniesienie podziału spowodowało, że również inne projekty wcześniej wskazywane jako rezerwowe, zyskały szansę na uzyskanie środków - wyjaśnia.
Nasz rozmówca jest jednak ostrożny, gdy ocenia szansę realizacji planu rewitalizacji śląskiego odcinka trasy kolejowej z Bielska-Białej do Kalwarii Zebrzydowskiej Lanckorony. - Otwarta została furtka, by ubiegać się o pieniądze na modernizację linii, ale to jeszcze nie gwarantuje sukcesu. Projekt został sklasyfikowany na przedostatniej pozycji na liście rankingowej, a z informacji o środkach przeznaczonych na modernizację infrastruktury kolejowej wynika, że pieniędzy nie wystarczy na wszystkie projekty. Pozostaje pytanie czy spółka PKP PLK, która jest beneficjentem środków, będzie kierowała się tym rankingiem - zastanawia się wiceprezes stowarzyszenia Niezależni.BB.
Bielszczanin dodaje, że ważnym argumentem za modernizacją linii kolejowej nr 117 jest fakt, że wyremontowany ma zostać małopolski odcinek linii od granicy województwa do Wadowic. - Gdyby udało się również w podobnym czasie zmodernizować śląski odcinek, to uzyskalibyśmy realne skrócenie czasu podróży na tej linii. Niewątpliwie pozytywnie wpłynęłoby to na rozwój Bielska-Białej i całego regionu - wyraża nadzieję Michał Faber.
Według planu rozwoju kolei w województwie śląskim, koszt modernizacji trasy kolejowej nr 117 na odcinku od Bielska-Białej do granic województwa śląskiego to wydatek 56 mln zł, przy dofinansowaniu ze środków unijnych w wysokości 47,6 mln zł. Roboty budowlane zakończyłyby się w trzecim kwartale 2020 roku.
bak
Komentarze 7
Poza tym cała walka o rewitalizację i odbudowę zamkniętych szlaków kolejowych, to tak naprawdę walka o utrzymanie a nawet podniesienie ilości połączeń kolejowych oraz zwiększenie ilości pasażerów na dobę korzystających z usług PKP na stacji Bielsko-Biała Główna. Brak inwestycji w linię 190 oraz 117 a także odsuwanie w czasie modernizacji linii 139 BB - Zwardoń, doprowadzi do powolnej agonii życia kolejowego w regionie i w naszym mieście, poza sezonem wakacyjnym. To trzeba zrozumieć o co w tym chodzi.
Jak mówię wszystko zależy od polityków pracujących na Wiejskiej. Takie pieniądze można zapisać w budżecie państwa oraz sejmiku slaskiego na 2017 rok. I to spokojnie!

Klauzula informacyjna ›