Bez wahania ruszył w pościg
Kierowca suzuki wykonywał niekontrolowane manewry i niebezpiecznie zajeżdżał drogę innym pojazdom. Jadący zygzakiem samochód zauważył policjant z bielskiej drogówki, który wracał do domu po służbie. Funkcjonariusz podjął pościg i zatrzymał pijanego kierującego.
Do zdarzenia doszło wczoraj po południu na ul. Sobieskiego w Bielsku-Białej. Gdy policjant zauważył suzuki jadące zygzakiem, kierujący rozmawiał przez telefon, więc początkowo mogło się wydawać, że właśnie to jest przyczyną jego niekontrolowanych manewrów. Kiedy mężczyzna skończył rozmowę, nadal odbijał się od krawężników, zjeżdżał na przeciwny pas ruchu i niebezpiecznie zajeżdżał drogę innym kierującym.
Policjant bez wahania ruszył w pościg za piratem drogowym. W pewnym momencie kierowca suzuki skręcił w ul. Szyprów. Mundurowy wyprzedził go, a następnie swoim pojazdem zablokował mu drogę, uniemożliwiając dalszą jazdę. Sierżant Zbigniew Śliwka zatrzymał nieodpowiedzialnego kierującego, którym okazał się 44-letni bielszczanin. Ne miejsce wezwał swoich kolegów z ruchu drogowego.
Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany miał blisko 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna stracił już prawo jazdy. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi mu do dwóch lat więzienia.
bb
Komentarze 14
Co do przyciemnianych szyb, to po grzyba sa potrzebne, zebys mogl rozmawiac przez telefon czy jarac ziola jadac samochodem? W razie ciezkiego wypadku majac przyciemniane szyby, moze byc ciezko komus kto pierwszy Was znajdzie ocenic wasz stan i polozenie nie mogac zagladnac latwo do srodka, a to moze miec bardzo krytyczne konsekwencje, wiec moze warto sie zastanowic czy chce sie je miec. Pozdrawiam.

Klauzula informacyjna ›