Przeciwko likwidacji gimnazjów
W Bielsku-Białej powstaje ruch w obronie gimnazjów. Inicjatywa wyszła od Rady Rodziców Gimnazjum nr 1. Wkrótce rozpocznie się zbiórka podpisów pod listem do minister edukacji. Podobne ruchy organizują się także w innych polskich miastach.
- Nie ma sensu zmieniać czegoś, co zaczyna dobrze funkcjonować - przekonuje Adam Zborowski, ojciec gimnazjalisty i członek prezydium Rady Rodziców Gimnazjum nr 1 w Bielsku-Białej. - Owszem, 16 lat temu, kiedy powstawały gimnazja, było trochę problemów. Ale od tego czasu wszystko się poukładało i teraz są to szkoły, które potrafią świetnie radzić sobie z młodzieżą - ocenia.
Postanowili zaprotestować
Rodzice chwalą sobie bielskie gimnazjum przy ul Straconki. Podkreślają, że ich dzieci chodzą do szkoły z prawdziwą przyjemnością. Dlatego dziwią ich zapowiedzi rządu, który zamierza zlikwidować gimnazja i przywrócić ośmioletnią szkołę podstawową. Wobec tych planów postanowili zaprotestować, mobilizując również rodziców z innych szkół.
- Mój syn bardzo polubił nową szkołę - zapewnia Dariusz Szydłowski, również członek Rady Rodziców Gimnazjum nr 1, którego syn chodzi do pierwszej klasy. - Chłopak przyznaje, że pod koniec podstawówki odczuwał już znużenie szkolną rutyną i wciąż tym samym towarzystwem. Zmiana otoczenia wyszła mu na dobre. W gimnazjum znalazł nie tylko nowych kolegów, ale także odkrył nowe zainteresowania - zauważa nasz rozmówca.
Spotkanie poświęcone rządowej reformie zaplanowali zaraz po Nowym Roku, 7 stycznia 2016. Na zaproszenie rodziców z Gimnazjum nr 1 mają w nim wziąć udział przedstawiciele rad rodziców wszystkich bielskich gimnazjów, a także reprezentacja władz miasta. - Chcemy się przekonać, jakie są nastroje i czy inicjatywa może liczyć na szersze poparcie - tłumaczy Adam Zborowski. - Nasze działania mają charakter apolityczny. Nie utożsamiamy się z żadną organizacją lub partią. Jesteśmy tylko rodzicami, którym zależy na dobru dzieci - podkreśla rodzic.
List otwarty do MEN
Uczestnikom spotkania zostanie przedstawiony list otwarty do Anny Zalewskiej, minister edukacji, pod którym zbierane będą podpisy. Jego autorami są rodzice uczniów z Gimnazjum nr 1.
Piszą w nim, że są „(...) bardzo zaniepokojeni doniesieniami o planowanym przez Rząd wygaszaniu lub likwidacji gimnazjów. Jako rodzice musimy stanowczo zaprotestować przeciw wykorzystywaniu szkolnictwa do działań politycznych. Mamy wrażenie, że plany tak radykalnego posunięcia zostały oparte na resentymentach i odczuciach, bowiem nigdy opinia publiczna nie została zapoznana z badaniami, które wykazywałyby destrukcyjny wpływ gimnazjów na psychikę młodego człowieka. Obecny Rząd, prezentując swój program wyborczy, kładł nacisk na zasadność konsultacji społecznych, dlatego prosimy o wysłuchanie głosów osób najbardziej związanych z oświatą, to jest rodziców, uczniów i nauczycieli. Uważamy, że rozsądniej, oszczędniej i skuteczniej będzie ulepszyć to, co udało się do tej pory wypracować”.
W dalszej części listu jego autorzy przytaczają argumenty na rzecz utrzymania gimnazjów. Wskazują na konkluzje raportu Instytutu Badań Edukacyjnych, z którego wynika, że wbrew obiegowym opiniom, to nie gimnazjaliści są najczęściej sprawcami przemocy w szkołach (zachowania agresywne częściej występują wśród uczniów klas 4-6 szkoły podstawowej). Podkreślają wiedzę i doświadczenie nauczycieli gimnazjów, którzy nauczyli się, jak postępować z młodzieżą w trudnym okresie dojrzewania. Zdaniem autorów listu, w przypadku likwidacji gimnazjów ten dorobek zostanie zmarnowany.
Argumenty za gimnazjami
Rodzice zwracają uwagę na osiągnięcia edukacyjne polskich gimnazjalistów, którzy według badań PISA 2012 znajdują się pod względem kompetencji w ścisłej europejskiej czołówce. Autorzy listu przestrzegają przed kosztami reformy, przeszkodami infrastrukturalnymi, chaosem organizacyjnym i zaprzepaszczeniem unikalnych tradycji, których gimnazja dorobiły się przez 16 lat swojego istnienia.
- Chcemy, żeby nasz ruch miał mieć zasięg ponadlokalny, obejmując Bielsko-Białą i sąsiednie miejscowości w regionie - mówi Dariusz Szydłowski. - Konkretne decyzje zapadną jednak na styczniowym spotkaniu. Wtedy zastanowimy się, czy utworzyć komitet i jakie dalsze kroki podjąć - zdradza rodzic.
Jak informują nasi rozmówcy, podobne inicjatywy rodziców mające na celu obronę gimnazjów powstały także w innych miastach, m.in. w Poznaniu, Szczecinie i Toruniu.
MCI
Na zdjęciu: Adam Zborowski z Rady Rodziców Gimnazjum nr 1 w Bielsku-Białej
Galeria:
Komentarze 64
Chodzilem tam 3 lata i niektórych nauczycieli naprawdę nie polecam


Klauzula informacyjna ›