Niebezpieczne przejścia dla pieszych
Według statystyk KWP w Katowicach, mijający rok nie należał do bezpieczniejszych dla pieszych. W wyniku potrąceń przechodniów na oznakowanych przejściach dla pieszych 33 osoby straciły życie, a prawie 500 zostało rannych. W 90 proc. zdarzeń winni byli kierowcy.
Prowadzona przez policjantów analiza wypadków dowodzi, że tylko co dziesiąte zdarzenie na "zebrze" wynikało z winy pieszego. Pozostałe 90 proc. przypadków wskazuje na winę kierowców. Jednym z najtragiczniejszych wypadków była grudniowa tragedia w Tychach, w której na przejściu dla pieszych zginęło rodzeństwo - 4-letnia dziewczynka i roczny chłopczyk. Dzieci wracały z mamą z przedświątecznych zakupów. Gdy rodzina przechodziła przez przejście dla pieszych, kierowca samochodu uderzył w pchany przez matkę wózek dziecięcy. Dzieci, pomimo podjętej reanimacji, nie udało się uratować.
Dążąc do poprawy bezpieczeństwa na "pasach", policja przypomina podstawowa zasadę obowiązująca zarówno kierujących, jak i pieszych. Mówi ona, że pieszy, który na oznakowanym przejściu rozpoczął przechodzenie przez drogę, ma pierwszeństwo przed uczestnikami ruchu poruszającymi się po tej drodze, o ile przejście to nie jest kierowane przez upoważnioną do tego osobę lub sygnalizację świetlną. Oznacza to, że nie wolno zmusić pieszego do zatrzymania się, zwolnienia lub przyśpieszenia kroku, gdy znajduje się już na przejściu.
Przepisy wyraźnie mówią, że pieszy przechodząc przez jezdnię musi zachować szczególną ostrożność, a także korzystać z wyznaczonego przejścia dla pieszych. Kategorycznie zabrania się pieszym wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd i zza innego pojazdu lub przeszkody ograniczającej widoczność. Zabrania się także pieszemu zwalniania kroku, zatrzymywania bez wyraźnej przyczyny podczas przechodzenia przez jezdnię, a także przebiegania przez drogę.
bb
Komentarze 8
No i przydałyby się dobrze oświetlone przejścia dla pieszych.

Klauzula informacyjna ›