Bezdomni zanieczyszczają klatki schodowe fekaliami i pustymi butelkami po alkoholu - poinformował radny Maurycy Rodak na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej. O tym, jak służby miejskie radzą sobie z tym problem mówił prezydent Jacek Krywult.

W swojej interpelacji Maurycy Rodak zwrócił uwagę na problem osób bezdomnych, które zanieczyszczają klatki schodowe na bielskich osiedlach. Według radnego PiS, spółdzielnie mieszkaniowe nie radzą sobie z nieproszonymi gośćmi. Podobno najgorsza sytuacja w tym zakresie panuje na os. Śródmiejskim. Dlatego Rodak zapytał prezydenta, czy służby miejskie mogą poświęcić więcej czasu na patrolowanie terenu osiedli mieszkaniowych.

W odpowiedzi prezydent Jacek Krywult podkreślił, że bezdomni są problemem nie tylko dla Bielska-Białej, lecz na całym świecie. Zapewnił, że Straż Miejska patroluje osiedla, a system monitoringu miejskiego jest wciąż rozszerzany. Prezydent przypomniał spółdzielniom mieszkaniowym o zamykaniu bram, żeby nie dopuścić do zajmowania klatek przez nieproszonych gości. Wtedy problemu bezdomnych nie będzie.

bb