Dymisja komendanta Straży Miejskiej
Komendant Straży Miejskiej w Bielsku-Białej Mirosław Tronkowski podał się do dymisji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jego decyzja może mieć związek ze śledztwem Prokuratury Rejonowej w Cieszynie w sprawie potrącenia pieszej w 2011 roku.
Informację o odejściu ze stanowiska Mirosława Tronkowskiego potwierdziliśmy w Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej. - Komendant rzeczywiście złożył dymisję - powiedział naszemu portalowi Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy bielskiego Ratusza. W ostatnim czasie Prokuratura Rejonowa w Cieszynie prowadziła śledztwo w sprawie wypadku drogowego z udziałem Mirosława Tronkowskiego, który potrącił pieszą na przejściu dla pieszych.
Na początku 2012 roku postępowanie umorzono, a ostatecznie winną całego zdarzenia okazała się nieżyjąca już Teresa P., która będąc pod wpływem alkoholu miała wtargnąć pod samochód prowadzony przez komendanta bielskiej Straży Miejskiej. O wątpliwościach związanych z okolicznościami tego wypadku pisaliśmy w artykule Tajemnica bielskiego komendanta.
bak
Aktualizacja godz. 14.48
Postępowanie sprawdzające prokuratury. Na początku grudnia do bielskiej Prokuratury Okręgowej wpłynęło zawiadomienie jednej z pracownic Straży Miejskiej dotyczące możliwości popełnienia przez Mirosława T. przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. - Zawiadomienie zostanie przesłane według właściwości do Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała-Południe. Obecnie prowadzone jest postępowanie sprawdzające. Prokurator może wszcząć lub odmówić wszczęcia postępowania karnego - informuje prokurator Małgorzata Borkowska, rzecznik bielskiej prokuratury.
Czynności w sprawie potrącenia pieszej przez Mirosława T. prowadzi również Komenda Powiatowa Policji w Cieszynie. Jak ustaliliśmy, w charakterze świadka przesłuchiwana była pracownica Straży Miejskiej, która 10 października 2011 roku była na miejscu wypadku.
Komentarze 34
"Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi" to cytat taki filmowy jakże prawdziwy w życiu
A dla Prezydenta Krywulta wstyd, że takich pracowników zatrudnia i nie wie o występkach swoich podwładnych...
Teraz to już jest niebezpieczne.
Domowy Ninja.

Klauzula informacyjna ›