Feta na cześć złotego szybownika - foto
To już szesnasty złoty medal bielskiego szybownika z dwudziestu dwóch, jakie ogółem otrzymał w swojej karierze. Wczoraj w Aeroklubie Bielsko-Bialskim uroczyście powitano Sebastiana Kawę, złotego medalistę Igrzysk Lotniczych FAI 2015 w Dubaju.
- Każde zawody mają swoją specyfikę i trudności, które trzeba pokonać. Dosyć szybko udaje mi się dostosować do zmieniających się warunków, co przekłada się na sukces. W Dubaju zawody były diametralnie inne od tych, w których dotychczas uczestniczyłem. Najlepsi zawodnicy świata latali skrzydło w skrzydło, to było wariactwo. Zazwyczaj pokonujemy trasy o długości 300-500 km, lecz w Dubaju mieliśmy do dyspozycji obszar o powierzchni 5×10 km kw. - powiedział nam Sebastian Kawa.
Bielski multimedalista podziękował wszystkim za huczne powitanie. Licznie zgromadzonym fanom powiedział, że rozmachem igrzyska przypominały olimpiadę, bogatą w imprezy kulturalne. W Dubaju lotnictwa sportowego w zasadzie nie ma, ale w związku z tym, że młodszy szejk jest spadochroniarzem, to mieszkańcy są mocno związani ze skokami spadochronowymi. Po części oficjalnej bielski szybownik zaprezentował i omówił galerię pamiątkowych zdjęć z Dubaju.
W spotkaniu uczestniczyli m.in. zastępca prezydenta miasta Bielska-Białej Waldemar Jędrusiński, pełnomocnik prezydenta oraz prezesa stowarzyszenia Euroregion Beskidy Zbigniew Michniowski, prezes gliwickiego aeroklubu Bogdan Traczyk, członkowie honorowi bielskiego aeroklubu. Uhonorowano osoby, które zaangażowały się w projekty obywatelskie związane z ABB.
Tekst i foto: Mirosław Jamro









Klauzula informacyjna ›