Opłatek mieszkańców z prezydentem - foto
Blisko 400 osób uczestniczyło w dwóch spotkaniach opłatkowych, jakie na osiedlach Beskidzkim i Słonecznym zorganizowała Beskidzka Spółdzielnia Mieszkaniowa. Wigilijne wieczory uświetniły artystyczne występy młodzieży. Obecny był prezydent Jacek Krywult.
- W ostatnich latach staramy się pozyskiwać wiele zewnętrznych środków, co umożliwia nam prowadzenie różnych inwestycji i remontów. Jeśli utrzymamy takie tempo rozwoju, to sądzę, że za dwa lub trzy lata Beskidzkie i Słoneczne będą w ścisłej czołówce najlepszych bielskich osiedli - mówił Henryk Nalepa, dyrektor Beskidzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Jak co roku, dla mieszkańców osiedli zorganizowano dwa duże wieczory opłatkowe, które odbyły się w klubach „Pegaz” i „Aleksander”. Na wczorajszym spotkaniu obecny był prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult oraz zarząd spółdzielni i inni zaproszeni goście. Opłatkiem przełamał się mjr Stanisław Pankowski (pseudonim Żbik), ostatni z żyjących żołnierzy IV Batalionu I Pułku Strzelców Podhalańskich z oddziału Adama, wiceprezes Światowego Związku Żołnierzy AK w Bielsku-Białej.
- To moje dziewięćdziesiąte święta Bożego Narodzenia. W czasach II wojny światowej nie były takie kolorowe, jak obecnie. W partyzantce świętowaliśmy po góralsku. Podawano breję zalewaną kwaśnym mlekiem, pierogi z kapustą… Na choince wieszało się „cukierki” z krojonych ziemniaków. Najcieplej wspominam święta 1944 roku. Dzień przed wigilią na stołach pojawiła się kiełbasa i szynka, a 24 grudnia można było odwiedzić swoje rodziny - opowiadał Żbik.
Oba wigilijne wieczory uświetnił program artystyczny w wykonaniu młodzieży pod kierunkiem Lidii Sablik, kierownik osiedlowych centrów kultury. W spotkaniach uczestniczyło łącznie blisko 400 osób.
Tekst i foto: Mirosław Jamro













Klauzula informacyjna ›