Nowymi gondolami na Szyndzielnię
Kosztem 12 mln zł zmodernizowana zostanie kolej gondolowa na Szyndzielnię. Inwestycję przeprowadzi firma Doppelmayr Polska, która jest przedstawicielem austriackiej grupy Doppelmayr. Dziś w bielskim ratuszu spółka ZIAD uroczyście podpisała umowę z wykonawcą.
Inwestora wyłoniono w drodze przetargu. Do nowej kolejki bielszczanie i turyści powinni wsiąść w styczniu 2017 roku. Zgodnie z umową, modernizacja przeprowadzona zostanie w ciągu 13 miesięcy od podpisania umowy. Oznacza to jednak, że w tym czasie przez trzy do czterech miesięcy kolejka będzie niedostępna dla turystów. - Prawdopodobnie do września przyszłego roku kolej będzie działać tak, jak obecnie. Na początku października 2016 roku nastąpi przerwa związana z przeprowadzeniem jednego z etapów inwestycji - tłumaczył Janusz Kisiel, szef spółki ZIAD, która zarządza kolejką miejską.
Przed podpisaniem umowy prezes Doppelmayr Polska, Bogdan Tarko poinformował, że w ramach modernizacji wymieniony zostanie napęd, lina, koła transportujące, a także system sterowania. Pojawią się również nowe, sześcioosobowe gondole. - Platforma stacji będzie na poziomie platformy wystającej z wagonika. Do gondoli bez problemu wjedzie matka z dzieckiem w wózku oraz osoba na wózku inwalidzkim - zapowiedział Bogdan Tarko.
Modernizacja sfinansowana zostanie w 1/3 z własnych funduszy ZIAD, a w 2/3 z pieniędzy uzyskanych z podwyższenia kapitału akcyjnego spółki. Akcje obejmie gmina Bielsko-Biała.
Tekst i foto: sza
Galeria:
Komentarze 31
Nie mamy dochodu (jedyna niedochodowa KL w Europie) , nie mamy tras narciarskich bo zarosły (zimą pusto),
przeraża nas nowoczesny system sprzedaży biletów, ale wymienimy wagoniki za 12mln zł, a co nam mogą zrobić.
Zapłaci miasto, a zarobią znajomi królika.
Dlaczego nie rozpisano przetargu kompleksowego na 1/ modernizację kolejki 2/ budowę oświetlonego, naśnieżanego stoku narciarskiego np. na grzbiecie Cybernioka,( trasa czerwona) nachylenie dużo mniejsze niż Sahara.
To na inwestora należałoby przerzucić trud zezwoleń inwestycyjnych na terenie Natura 2000, dogadywania się zLasami Państwowymi i ekooszołomami.
Jak Kasztelan i akolici nie potrafią się dogadać to niech to zlecają firmie zewnętrznej; jak już się wydaje 12 baniek na nierentowną jak dotąd kolejkę (ewenement w tej kategorii w Europie) wożącą zimą mroźne powietrze miast narciarzy, to może lepiej wydać nieco więcej np 15 - 20 baniek i było szukać jakiegoś "Mc Giwera", który spróbuje z trasą narciarską?





Klauzula informacyjna ›