W związku z chuligańskimi ekscesami podczas sobotniego spotkania pomiędzy TS Podbeskidzie a Ruchem Chorzów zarząd klubu wydał dziś oficjalne oświadczenie. Władze spółki zdecydowały o wypowiedzeniu w trybie natychmiastowym umów dwóm firmom ochroniarskim zabezpieczającym mecze „Górali”.

- W odniesieniu do sobotniego meczu Podbeskidzia z Ruchem Chorzów i wydarzeń na trybunach chcemy stanowczo podkreślić, że podjęte zostały wszelkie dopuszczalne prawem środki mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa kibiców. Należy podkreślić, że w dalszym ciągu mecze w Bielsku-Białej odbywają się przy ograniczonej liczbie miejsc na trybunach z uwagi na budowę stadionu, co znacznie utrudnia przyjmowanie i izolowanie kibiców gości.

Zgodnie z ustawą zasadniczą organizator imprezy masowej nie ma prawa dyskryminować żadnego obywatela chcącego kupić bilet wstępu na imprezę. Ponadto najnowsza nowelizacja ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, która weszła w życie w listopadzie br. ułatwia zakup biletu, zwalnia organizatora z obowiązku identyfikacji wizualnej uczestników. W praktyce oznacza to umożliwienie swobodnego zakupu biletów indywidualnych, niezależnie od miejsca zamieszkania oraz klubu, z którym kupujący sympatyzuje.

Kibice Ruchu Chorzów mając dostęp do zakupu biletów przez internet w sposób indywidualny wykupili miejsca w jednej strefie Trybuny Wschodniej, przez co utrudnili oglądanie meczu kibicom Podbeskidzia posiadającym bilety i karnety w tamtych sektorach. W celu zapewnienia bezpieczeństwa i dobrej widoczności kibicom gospodarzy zostały udostępnione inne miejsca. Przepraszamy za wszelkie utrudnienia z tym związane, ale bezpieczeństwo naszych kibiców było w tym momencie sprawą priorytetową.

Odpowiadając na zarzuty dotyczące pracy służb ochrony należy mieć na uwadze wyjątkowy poziom trudności w zabezpieczeniu takiego spotkania, ze względu na dużą ilość kibiców drużyny przyjezdnej, którzy pomimo zakazu zorganizowanego wyjazdu, indywidualnie, w dużej liczbie przyjechali do Bielska-Białej. W pracy nad zabezpieczeniem takiego meczu ważne jest aby uniknąć eskalacji agresji, i to, przy stałej współpracy z przedstawicielami Policji się udało. Służby ochrony uniemożliwiły wstęp na stadion osobie ukaranej zakazem stadionowym, nie było natomiast podstawy prawnej, aby zabronić wstępu innym kibicom. Mimo to, jako organizator imprezy nie jesteśmy zadowoleni z pracy służb porządkowych i wypowiedziane zostały umowy dwóm firmom ochroniarskim zabezpieczającym mecze Podbeskidzia.

Wszystkich kibiców, którzy poczuli się zagrożeni przepraszamy. Dostajemy wiele zgłoszeń z uwagami dotyczącymi organizacji meczu, każda z nich zostanie przeanalizowana i wzięta pod uwagę podczas pracy nad kolejnymi meczami piłkarskimi. Jeszcze w tym tygodniu odbędzie się spotkanie władz miasta Bielska-Białej, klubu i Policji mające na celu opracowanie planu działania, który pozwoli uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości. Celem wypracowania wspólnego stanowiska zmierzającego do zapewnienia bezpieczeństwa na stadionie w Bielsku-Białej, oraz innych arenach piłkarskich w kraju, przedstawiciele Klubu spotkają się także z władzami organizatora rozgrywek, Ekstraklasy SA.

Zarząd TS Podbeskidzie SA


Bielska policja poinformowała, że wszczęła dochodzenie w sprawie incydentu z udziałem pseudokibiców, do którego doszło podczas sobotniego meczu pomiędzy drużynami TS Podbeskidzie i Ruchu Chorzów. Ze wstepnych ustaleń wynika, że na trybuny zostały rzucone środki pirotechniczne. Jeden z kibiców próbował odrzucić rzuconą w jego kierunku petardę hukową, lecz raca eksplodowała mu w dłoni. Zdarzenie spowodowało eskalację agresji wśród pseudokibiców obu drużyn. W obawie o własne życie i zdrowie widowisko opuścili niektórzy sympatycy piłki nożnej.

Zabezpieczeniem meczu na terenie stadionu zajmowała się służba ochrony z ramienia organizatora. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, policjanci odpowiadali za ład i porządek wokół stadionu oraz na terenie miasta. Za zakłócanie porządku, mundurowi ukarali mandatami kilkanaście osób. Zabezpieczyli również monitoring, który pomoże ustalić tożsamość najbardziej agresywnych chuliganów. Śledczy sprawdzą także, czy nie doszło do zaniedbań ze strony organizatora imprezy masowej.

O wybrykach chuliganów na Stadionie Miejskim przy ul. Rychlińskiego pisaliśmy obszernie wczoraj w artykule Chuligańskie ekscesy w Bielsku-Białej.