Niezwykła przystań artystyczna powstała w Bielsku-Białej. Jest w niej miejsce na barwne obrazy Jana Kantego Pawluśkiewicza, dzieła Jana Cybisa oraz bielskiego artysty Ignacego Bieńka. Galeria Sztuki Współczesnej „ToTu” na Rynku już wkrótce otworzy swoje drzwi dla tych, którzy doceniają piękno.

Przez wiele lat w narożnej kamienicy przy ul. Wzgórze mieściła się Cepelia. Po likwidacji sklepu, puste pomieszczenia zagospodarował Grzegorz Bury, mieszkańcom bielskiego Rynku postać dobrze znana. Grzegorz Bury - fotografik, malarz i właściciel miejscowego antykwariatu, który nie tylko otacza się pięknymi przedmiotami zdobywanymi m.in. od prywatnych kolekcjonerów, ale również sam je tworzy.

Zawsze w awangardzie

Pomysł, aby stworzyć galerię sztuki kiełkował w nim od dłuższego czasu. - W moim antykwariacie pojawiała się czasami sztuka współczesna. Pojedyncze dzieła gubiły się jednak w konwencji antykwariatu. Ponieważ obrazy cieszyły się sporym zainteresowaniem, uznałem, że pomieszczenia, które wynajmowałem na magazyn zamienię w miejsce, gdzie malarstwo współczesne będzie należycie wyeksponowane - wyjaśnia Grzegorz Bury.

Bielski antykwariusz od lat postępuje zgodnie ze swoim życiowym mottem: Artyści zawsze kroczą w awangardzie i przecierają szlak. Chwała tym, którzy podążając za nimi, doceniają prace artystów. W galerii mamy więc przykłady malarstwa od 1920 roku do współczesności. - Konwencja jest taka, aby zaprezentować sztukę, która jest przyswajalna dla odbiorcy. Warto także podkreślić, że są artyści, którzy malują i tacy, którzy kupują. Muszą się gdzieś ze sobą spotkać. I mam nadzieję, że to będzie właśnie takie miejsce - podkreśla Grzegorz Bury.

Dobry obraz mówi za siebie

Malarstwo olejne, grafiki, szkice, fotografie - wszystkie odpowiednio podświetlone, aby wydobyć jak najwięcej ich walorów. Jeżeli chodzi o dobór dzieł, w galerii Grzegorza Burego nie ma przypadku. Ich wartość artystyczną ocenią jednak sami widzowie. Bury nie zamierza dorabiać ideologii do prezentowanych dzieł. - Każda sztuka powinna bronić się sama. Dobry obraz mówi sam o sobie i za siebie. Widać w nim myśl twórcy, filozofię i umiejętności. I takie rzeczy będziemy tu prezentować - przekonuje antykwariusz. 

Wacław Leszczyński, bielski fotografik, plastyk i projektant z dużym uznaniem wypowiada się o kolekcji w galerii Grzegorza Burego. - Tu są perły polskiego malarstwa, których nie powstydziłyby się muzea - podkreśla Leszczyński. Wkrótce można będzie tutaj zobaczyć i kupić m.in. martwą naturę Jana Cybisa oraz akt autorstwa Jonasza Sterna. - Na odwrocie obrazu widnieje dedykacja autora dla przyjaciela. Sternowi zależało, aby dzieło trafiło w dobre ręce - informuje Wacław Leszczyński.

W galerii prezentowane są również obrazy bielskich artystów współczesnych, m.in. Lecha Helwiga, który zdobył pierwszą nagrodę w kategorii rysunku na 11. International Miniature Art Exhibition w trakcie Letnich Igrzysk Olimpijskich w Atlancie w 1996 roku. Bielszczanom Lech Helwig znany jest z pięknych miniatur zabytkowych samochodów.

Anna Szafrańska

Foto: Wacław Leszczyński