Wspólnie dla dobra miasta
Obawa o Polskę pod samodzielnymi rządami PiS, a jednocześnie nadzieja na współpracę ponad podziałami w regionie - tak można podsumować wczorajszą konferencję bielskiej posłanki Mirosławy Nykiel. Było to pierwsze w Bielsku-Białej powyborcze spotkanie z dziennikarzami mediów lokalnych, które zorganizowało ugrupowanie mające swoich przedstawicieli w Sejmie. Mamy nadzieję, że będą następne z pozostałymi posłami z naszego okręgu.
W nocy z wtorku z na środę posłowie klubów PIS i Kukiz’15 uchwalili unieważnienie wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Politycy PO w ramach protestu opuścili ławy sejmowe. Mirosława Nykiel w wyczerpujący sposób odniosła się do tego wydarzenia. - Jestem parlamentarzystką od ponad 10 lat. Przez te 25 lat wolnej Polski bywałam mniej lub bardziej zadowolona z naszej demokracji, ale byłam spokojna. Podczas przedwczorajszych obrad w Sejmie po raz pierwszy poczułam, że demokracja w Polsce jest zagrożona. Gdy jest się na miejscu, w Sejmie, więcej się widzi. Musieliśmy zaprotestować - wyjaśniała przyczyny absencji klubu PO podczas ważnej debaty.
PO we własnej pułapce
Na konferencji prasowej nie obeszło się bez powyborczych podsumowań. - Zabrakło nam dobrej kampanii. Zabrakło w niej profesjonalizmu. PIS zrobił typowo amerykańską, emocjonalną kampanię. Na pytanie naszego portalu o przyczyny braku profesjonalizmu w Platformie Obywatelskiej, która pod względem wizerunkowym przodowała przez lata na polskiej scenie politycznej, Mirosława Nykiel odpowiedziała. - To była właśnie pułapka. Mówiło się o dobrym wizerunku PO, tymczasem dobry PR miał tak naprawdę Donald Tusk. To był jednoosobowy styl prowadzenia partii, cała uwaga kierowała się na osobie lidera. Za to zapłaciliśmy ogromną cenę. Wyjechał Donald Tusk i pozostała pewna pustka.
Posłanka przyznaje, że tego błędu nie popełniła konkurencja - Prawo i Sprawiedliwość zaczęło się organizować zespołowo. W żadnym wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego nie dopatrzyłam się geniuszu, ale trzeba mu przyznać, jego strategiczne podejście skutkowało. Potrafił się schować i zejść na drugi plan. Według Mirosławy Nykiel, błędem był również brak szacunku PO dla przedsiębiorców i gospodarki oraz oddanie tych spraw politykom PSL. Posłanka przekonuje, że w tej kwestii zawsze spierała się z Donaldem Tuskiem, a przedsiębiorcy głosujący kiedyś na PO poparli tym razem Nowoczesną.
W regionie ponad podziałami
Pos. Nykiel liczy na współpracę ponad podziałami partyjnymi z innymi bielskimi parlamentarzystami. - Nie mogę narzekać na dotychczasową współpracę posłów w sprawach związanych z regionem. Nigdy nie było kontrowersji, gdy rozmawialiśmy o lokalnych problemach - wyznaje parlamentarzystka, która podkreśla, jak duże znaczenie dla bielskich spraw może mieć awans Stanisława Szweda z PiS na sekretarza stanu w ministerstwie rodziny, polityki społecznej i pracy.
- W poprzedniej kadencji zaplanowaliśmy wiele inwestycji związanych z naszym regionem. Chodzi głównie o połączenia kolejowe i inwestycje infrastrukturalne. Kluczową sprawą jest budowa drogi S1. Na to wszystko były przez nas przeznaczone pieniądze. Nie wiem, co z tym wszystkim zrobi rząd Prawa i Sprawiedliwości - stwierdziła posłanka. Dodała jednak, że posłowie Stanisław Szwed, Jacek Falfus czy Stanisław Pięta w poprzedniej kadencji nie byli przeciwnikami projektów rządowych związanych z naszym regionem. Wyraziła nadzieję, że to porozumienie będzie kontynuowane. Zapewniła, że będzie pilnować, aby pieniądze z perspektywy unijnej 2014-2020 zostały wykorzystane dla dobra lokalnej społeczności.
Miasto wojewódzkie?
Parlamentarzystka odniosła się też do koncepcji powrotu do województwa bielskiego, którą lansują niektórzy politycy na szczeblu lokalnym. PO w zasadzie jest przeciwna zapowiadanej przez PIS reformie administracyjnej, lecz Mirosława Nykiel dostrzega w niej szansę dla samodzielności Bielska-Białej. - Jeśli PIS zgodnie z zapowiedziami programowymi naruszy dotychczasową strukturę podziału administracyjnego, to warto będzie o to zabiegać.
Posłanka PO chce zacieśnienia współpracy między posłami a bielskimi radnymi. W planie ma organizację cyklicznych spotkań z radnymi niezależnie od ich przynależności partyjnej. Pozytywnie odniosła się również do pomysłu powołania zespołu parlamentarnego do spraw Podbeskidzia (szerzej pisaliśmy o tym tutaj).- Pytanie, czy jeśli z propozycją stworzenia takiego zespołu wyjdzie opozycja, to czy nie spotka się to z negacją ze strony obozu rządzącego? - zastanawia się Mirosława Nykiel.
Piotr Skarewicz
Komentarze 46
Przewodniczący myśli tylko o swoich interesach ,wartościowych ludzi pozbył się już dawno .
A PiS ma już wiceministra . Ha Ha
Wstyd, żeby przedstawiciele byłego wojewódzkiego miasta tak się dali rozegrać, hańba !! a konsekwencje tego ponieśliście, a i tak za małe
Mamy nadzieję, że pociągniecie ze sobą Krywulta i jego sitwę.

Klauzula informacyjna ›