Do zainicjowanej przez Niezależnych.BB dyskusji na temat powołania województwa bielskiego włączyło się Stowarzyszenie Beskidzki Dom. W liście otwartym do polityków i mieszkańców powiatu bielskiego i żywieckiego odwołuje się do kontraktu wojewódzkiego „Małopolska i Podbeskidzie” z 1998 roku.

Na wstępie obszernego listu (pełny tekst znajdziesz tutaj) SBD uprzedza, że powołanie województwa bielskiego będzie zadaniem trudnym. - Główną tego stanu przyczyną jest widoczny brak zainteresowania takim projektem władz samorządowych i środowisk opiniotwórczych w powiatach oświęcimskim, suskim i wadowickim, których większość terytoriów należała do województwa bielskiego, a także nieskrywana niechęć do jakichkolwiek zmian obecnego stanu rzeczy w powiecie cieszyńskim - pisze Adam Rakszawski.

- Stowarzyszenie „Beskidzki Dom” biorąc pod uwagę najkorzystniejszy z możliwych dla mieszkańców naszego regionu scenariusz oraz przysłowiowe ‘5 minut’, które być może daje nam, mieszkańcom tej części Polski, zmiana władzy w Warszawie, proponuje wykorzystać tę okazję na debatę nad przyłączeniem miasta Bielska-Białej oraz powiatów bielskiego i powiatu żywieckiego do województwa małopolskiego - czytamy w liście otwartym.

Autorzy opracowania przekonują, że „jest to powrót do wypracowanego w 1998 roku kontraktu regionalnego zawartego pomiędzy społecznościami regionalnymi południa Polski”. - W ramach zawartego kontraktu większość parlamentarzystów bielskich oraz parlamentarzystów z dawnych województw tworzących obecnie województwo małopolskie, a także Rada Miejska miasta Bielska-Białej, opowiedziała się za utworzeniem wspólnego województwa.

Wstępne zainteresowanie koncepcją wyraża również dr Janusz Okrzesik. - Ta koncepcja zmusza do przemyślenia pewnych spraw i kładzie na stole nowy pomysł czy powraca do koncepcji z końcówki lat 90., by organizować Podbeskidzie w ramach zachodniej Małopolski. Dla mnie priorytetem pozostaje jednak samodzielność administracyjna regionu. Za moment może się okazać, że nie każdy będzie czuł się dobrze w Małopolsce, tak jak teraz na Śląsku. Cieszę się, że rozpoczął się ruch intelektualny, zobaczymy czy pójdą za tym czyny polityczne - mówi szef rady programowej Niezależnych.BB.

bak