Nastolatek wybił szyby wystawowe w dwóch placówkach handlowych, włamał się do sklepu w centrum miasta i pobił ratownika medycznego. Policjanci z bielskiego pododdziału prewencji wraz ze strażnikami miejskimi zatrzymali 18-latka i jego 23-letniego wspólnika.

W wtorek w nocy nastolatek urządził sobie chuligański rajd centralnymi ulicami Bielska-Białej. Najpierw wybił dwie szyby wystawowe w sklepach przy ul. Cyniarskiej, a następnie włamał się wraz ze swoim 23-letnim wspólnikiem do sklepu spożywczego na placu Wojska Polskiego. Łupem rabusiów padł alkohol o wartości blisko tysiąca zł.

Włamywaczy zauważył dyżurny Straży Miejskiej, który obsługiwał monitoring, Informacje o dwóch chuliganach natychmiast przekazał patrolom. Kilka minut później sprawcy zostali zakuci w kajdanki. Młodszy był agresywny. Konieczne okazało się udzielenie mu pomocy medycznej. W czasie badań prowadzonych w bielskim pogotowiu ratunkowym zaatakował ratownika medycznego, którego kopnął w głowę.

Podczas sprawdzeń w policyjnych bazach danych okazało się, że zatrzymany powinien aktualnie przebywać w zakładzie poprawczym, do którego nie powrócił w terminie z przepustki. Nastolatek odpowie za uszkodzenie mienia, kradzież z włamaniem i naruszenie nietykalności cielesnej ratownika medycznego. Jego wspólnik tłumaczyć się będzie za włamanie do sklepu. Grozi im do 10 lat więzienia.

bb