Urzędnicy urządzają las
Do nieuzasadnionej, jak twierdza ekolodzy, wycinki zdrowych drzew doszło w rejonie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego Gościnna Dolina. Wszystko jednak odbyło się za zgodą urzędników z wydziału gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Ci zaś przekonują, że chodzi o względy sanitarne i pielęgnacyjne.
W ostatnim czasie wydział gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej zezwolił na wycinkę kilkudziesięciu drzew w obszarze zespołu przyrodniczo-krajobrazowego Gościnna Dolina. Urzędnicy wyjaśniają, że usunięcie drzew podyktowane było względami pielęgnacyjnymi, które reguluje plan urządzania lasu. Z tymi tłumaczeniami nie zgadzają się ekolodzy.
Prezydent nadzoruje ochronę
Zespół przyrodniczo-krajobrazowy Gościnna Dolina o powierzchni blisko 31 ha został utworzony dwa lat temu specjalną uchwałą Rady Miejskiej. Celem jego powołania była „ochrona i zachowanie terenów leśnych i nieleśnych ze względów krajobrazowych oraz z uwagi na liczne występujące na tym obszarze cenne siedliska przyrodnicze z udziałem chronionych gatunków roślin i zwierząt”. Obszar chroniony położony jest w dzielnicy Kamienica, a jego granice wyznaczają ulice gen. Andersa, Armii Krajowej, Karbowa i Kolista. Zespół obejmuje swoim terenem doliny trzech potoków.
Zgodnie z uchwałą, nadzór nad ochroną terenu sprawuje prezydent Bielska-Białej. To urzędnicy wydziału gospodarki miejskiej UM wydali decyzję o usunięciu kilkudziesięciu drzew. - Prawo dopuszcza taką możliwość, ale mamy do czynienia z terenem chronionym, a nie Parkiem Słowackiego. Komu przeszkadzały powalone drzewa znajdujące się w potokach, wpływające korzystnie na działania przeciwpowodziowe? - pyta Jacek Zachara ze Stowarzyszenia Olszówka.
Mieszkańcy okolicy zaalarmowali również Społeczny Ruch Ochrony Drzew, którego działacze w ostatnich dniach wizytowali teren Gościnnej Doliny i wykonali dokumentację fotograficzną terenu. - Drzewa w kilku miejscach zostały wycięte gniazdowo, w głównej mierze graby i buki, a więc drewno kominkowe - przekazuje Wioletta Stokłosa. Nasza rozmówczyni zwraca uwagę, że usunięte drzewa w zdecydowanej większości były okazami zdrowymi.
Pielęgnacja czy degradacja?
O uzasadnienie decyzji wycinki drzew w rejonie Gościnnej Doliny zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego. Adam Grzywacz, naczelnik wydziału gospodarki miejskiej tłumaczy, że gmina co dziesięć lat opracowuje plan urządzania lasu, według którego regularnie prowadzone są wycinki drzew. - Są one podyktowane względami sanitarnym i pielęgnacyjnymi - podkreśla naczelnik, który przekonuje, że do usunięcia drzew doszło zgodnie z opracowanym planem.
Argumenty urzędnika nie przekonują Jacka Zachary. - Do wycinki drzew doszło na tyłach Zieleni Miejskiej, pomiędzy ulicą Falistą i Gościnną. Z całą pewnością jest to obszar zespołu krajobrazowo-przyrodniczego, czyli teren podlegający specjalnej ochronie przyrody. Skoro utworzyliśmy obszar Gościnnej Doliny, to nie ingerujmy w jego funkcję biologiczne - dodaje prezes Stowarzyszenia Olszówka. Interwencję w sprawie wycinki drzew zapowiedział też radny Roman Matyja.
Bartłomiej Kawalec
Galeria:
Komentarze 36
Dodo - czy was na leśnictwie nie uczyli logicznego myślenia?
Można przecież drzewa przewrócić, je same zostawić, wtedy nie dają cienia i umożliwiają wzrost mlodym. Las sie odnawia bez fachowców, bez operatu, no i bez napychania kieszeni!
To boli Dodo, nie?
autor albo przeczy teorii ewolucji ( a to przecież nauka akademicka uznana choćby w Ameryce ) albo proponuje jej poprawkę mówiącą, że to człowiek ewoluował na świecie przed lasem, bo skoro las nie przetrwa bez człowieka, to znaczy, że człowiek musiał być pierwszy :-)
Widać zlecenie było, ktos komuś i mamy efekt!!!
Ciekawe, kto znów sobie dorobi na drewnie?
po ścięciu w zamian posadzić dwa młode drzewka. Czy w opisywanych przypadku Urząd zastosuje tę samą zasadę?









Klauzula informacyjna ›