Kilkadziesiąt podpisów pod petycją do dyrekcji Gemini Park w Bielsku-Białej złożyli najemcy sklepów i punktów usługowych. - Chcemy normalnego parkingu, oświetlonego i z monitoringiem. Tam, dokąd nas wyeksmitowała dyrekcja można pływać kajakiem - mówi pracownik jednego z lokali.

Pracowniczy parking sąsiaduje z siedzibą JRG nr 1 PSP. - Represje zaczęły się w miniony piątek, ale myśleliśmy, że to ma związek z weekendem i zwiększoną liczbą klientów, więc poszliśmy dyrekcji na rękę. W sobotę na dolny parking Gemini Park ochrona już nie wpuściła żadnego z aut, którym jeżdżą pracownicy. To dzięki nam to miejsce tętni życiem, to my obsługujemy klientów i to nas traktuje się tak, jak obywateli drugiej kategorii - mówił jeden z rozżalonych sprzedawców.

Z relacji innych sprzedawców wynika, że gdy pracownik Gemini Park pozostawi auto na dolnym parkingu centrum handlowego, to może spodziewać się dodatkowej faktury. - Jeżdżę autem z niskim zawieszeniem, nie po to inwestuję w swój pojazd, aby ryzykować urwaniem miski olejowej. Dziś udało mi się wjechać na parking, jak będzie jutro, nie wiem - skarżył się dzierżawca jednego z punktów usługowych.

 - Ochroniarze nas znają, my znamy ochroniarzy. Im jest głupio, gdy muszą nas zawracać na ten dziurawy parking dla pracowników, ale co mają zrobić? Takie dostali dyspozycje, więc je wykonują - przekonywała sprzedawczyni sklepu wielkopowierzchniowego.

W petycji do dyrektora Gemini Park pracownicy domagają się wyrównania nawierzchni, wyznaczenia miejsc parkingowych, montażu oświetlenia, poszerzenia bramy wjazdowej i zainstalowania systemu monitoringu. - Wierzymy, że obie strony dojdą do porozumienia. Jeżeli parking zostanie dostosowany do naszych próśb, skończą się problemy z niechęcią pracowników do korzystania z parkingu pracowniczego. Pozytywne rozpatrzenie naszych próśb będzie oznaczało, że dobro i bezpieczeństwo pracownika nie jest panu obojętne - piszą w petycji pracownicy Gemini Park.

Trzy lata temu informowaliśmy o przymusowej przeprowadzce samochodów pracowników galerii z parkingu podziemnego na prowizoryczny parking przy ul. Straconki. Tamta sytuacja była związana z rozbudową Gemini Park. - Wjazd na parking podziemny jest ściśle kontrolowany przez ochronę - pisaliśmy w artykule Segregacja parkingowa w rozbudowie. - Kontrola odbywa się przed rozpoczęciem pracy w godzinach porannych. Każdy pracownik przyłapany na próbie parkowania pod ziemią jest niezwłocznie kierowany na parking utworzony „specjalnie dla personelu”.

Tekst i foto: Mirosław Jamro