Lokal z widokiem na śmietnik
Mieszkańcy osiedla Karpackiego w Bielsku-Białej nie mają łatwego życia. Zdaniem wielu z nich, zarząd Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie liczy się z opinią lokatorów. Tym razem protest dotyczy ulicy Doliny Miętusiej, a konkretnie stawianej tam właśnie kolejnej altany śmieciowej.
Już kilka razy w naszym portalu opisywaliśmy problem mieszkańców budynku przy ul. Pięciu Stawów 7, których spółdzielnia obciążyła karą nałożoną przez miasto za to, że w altanie są nieposegregowane odpadki. Przez dwa lata Karpacka Spółdzielnia Mieszkaniowa nie założyła krat w altanach śmieciowych, a obecnie na lokatorów dwóch bloków usiłuje zrzucić odpowiedzialność finansową za niesposegregowane śmieci.
Altana niezgody
Przy ul. Doliny Miętusiej sytuacja jest inna. Altana śmieciowa stawiana jest tuż pod oknami budynków, na jedynym w okolicy zielonym zakątku. - Wiosną i latem dzieci grają w piłkę, a zimą lepią bałwany. Altana powstaje przy chodniku, którym codziennie przechodzą ludzie do pracy czy sklepu - napisali do spółdzielni zdesperowani lokatorzy.
Protestujący mieszkańcy osiedla podkreślają, że w odległości kilkudziesięciu metrów usytuowane są dwa inne śmietniki, które przez trzydzieści lat doskonale pełniły swoją funkcję. - Argument, że nie segregujemy śmieci i dlatego konieczna jest kolejna altana, nie jest argumentem. Wystarczy zamknąć istniejące już altany i dać nam, mieszkańcom udowodnić, że potrafimy segregować śmieci, a nie obwiniać nas za to, że codziennie podjeżdżają samochody pełne śmieci z prywatnych posesji i co noc przychodzi „pielgrzymka” tzw. zbieraczy - przekonują lokatorzy.
Chorzy ucierpią?
Panie Violetta, która w imieniu lokatorów zwróciła się do naszej redakcji o pomoc twierdzi, że w budynku przy Doliny Miętusiej 26, w pionie, który usytuowany jest najbliżej planowanej altany, mieszka pięciu astmatyków. - Możemy przedłożyć niezbędne dokumenty. Jak te osoby mają funkcjonować w momencie, gdy nie będą mogły otwierać okien? Nie trzeba być lekarzem, żeby wiedzieć, jakie warunki są potrzebne astmatykom. W ciepłe dni zapach z już istniejących altan jest nie do zniesienia, a tu powstanie kolejna… - argumentuje bielszczanka.
W okolicach już istniejących altan pojawiły się szczury. Kolejny śmietnik oznacza, zdaniem lokatorów, że gryzoni będzie jeszcze więcej. - Te same szczury przegryzają nam potem kable w samochodach, narażając nas na kolejne koszty. Kto zezwala na takie "oszpecenie" osiedla? Wartość mieszkań drastycznie zmaleje, bo kto będzie chciał kupić lokal z widokiem na trzy śmietniki? Czy Wy jako spółdzielnia, która dysponuje naszymi pieniędzmi jesteście w ogóle zainteresowani dobrem mieszkańców? - pytają zarząd spółdzielni zdenerwowani lokatorzy i żądają zmiany lokalizacji nowego śmietnika.
Zarząd milczy
Redakcja próbowała skontaktować się z Piotrem Szalbotem, wiceprezesem Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej, aby zapytać, czy spółdzielnia zamierza zareagować na protest mieszkańców. Sekretarka w administracji poinformowała nas, że decyzją zarządu….wszelkie pytania należy wysyłać mailem. Tak też kilka dni temu zrobiliśmy, ale do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Gdy tylko spółdzielnia wyda jakieś stanowisko w tej sprawie, natychmiast poinformujemy naszych Czytelników.
Anna Szafrańska
Komentarze 26
- każdy budynek ma mieć oddzielną altanę śmieciową, w której będą po dwa "oczipowane"- jak powiedział prezes pojemniki jeden na mokre, jeden na suche
- każda altana ma byc zamknięta - za niesegregowanie śmieci płacą wszyscy mieszkańcy danego bloku- odpowiedzialnośc zbiorowa
- każda altana musi spełniać dwa warunki - nie może być bliżej niż 10 m do sciany budynku mieszkalnego i drugi warunek nie może być do śmietnika z danej klatki więcej niż 80m
- zostaną zburzone dotychczasowe śmietniki i w ich miejscu, a także innych nowych lokalizacjach będą stawiane nowe altany - każda za 4000 zł płatne z naszych pieniędzy
- na postawienie nowego śmietnika nie trzeba pozwolenia na budowę
Jedno jest pewne śmieci po segregowane w naszych domach- trafiają do ZGO już posortowane przez szlupaczy- czyli nieposortowane. Póki nie będą zamykane śmietniki, tak bedzie. Zarząd spółdzielni, tłumaczy że mają doswiadczenia z innych spółdzielni, że samo zamknięcie nic nie daje- wiec zbudują nam smietniki, za nasze pieniądze na każdym zielonym kawałku osiedla i wtedy własnie będziemy segregować:( :(:(
P. z Karpackiego tym razem przyznam rację , osoby , które protestują myślą tylko o sobie ale czy najwyższy też by tak myślał. Dobro ogółu jest najwyższe. Należy śmietniki pozamykać by osoby z poza osiedla nie podrzucały całych worów śmieci.,Cyba Jaśnie panujący w KSM ugnie się i zawiesi budowę śmietniką . Dlaczego ludzie z DM 35 nie protestują że im pomiędzy blokami budują altanę bo rozumieją sytuację może są bardziej rozumni niż osoba z okna której zrobiono zdjęcie przyczepy. Mnie to nie dotyczy ale ludzie opamiętajcie się za chwile inni będą protestować , że śmieciami muszą chodzić dalej niż to przepisy przewidują.- absurd.. p Proponuję aby redaktorzy portalu jeżeli coś napiszą niech przeczytają przepisy które obowiązują w danym temacie.
Kilka dni temu posłałam redaktor Annie Szafrańskiej kilka zdjęć "naszej" komory śmieciowej, która jako jedyna w Karpackiej nie jest zamykana, bo wg zarządu spółdzielni musi służyć do wyrzucania śmieci nie tylko nam, ale również mieszkańcom budynków przy ul. Roztoki 1 i Doliny Miętusiej 33 "bo nie mają swojej altany śmieciowej' ! Odór z "naszej" komory śmieciowej roznosi się od parteru do IX piętra. My astmatycy i inni alergicy mamy warunki znacznie gorsze od waszych. A ranne i wieczorne "spotkania" z bezdomnym nocującym często w tej komorze i załatwiający tam swoje potrzeby fizjologiczne do przyjemności nie należą.
Może redaktor Szafrańska zechce zaprezentować publicznie jej przesłane zdjęcia "naszej" komory śmieciowej. Chętnie prześlemy do publicznej wiadomości odpowiedź zarządu spółdzielni w przedstawionej sprawie. Zarząd spółdzielni uważa, że jest władzą i udziela odpowiedzi jakie władza uważa za jedynie słuszne.
A po co tyle żarcia kupujecie i wyrzucacie połowe do śmietnika, jak nie możecie tyle zeżryć .
(Budowana wiata będzie czwartą)
Problemem są "dostawy śmieci" z zewnątrz" Pytane:"czy pan jest naprawdę tak biedny, że opłatę za wywóz śmieci
przerzuca pan na innych przestaje działać"
Problemem są również wynoszące śmieci dzieci.
Panowie wywożąc śmieci zamykają puste pojemniki i małe dziecko, które na polecenie rodziców wynosi śmieci
NIE JEST W STANIE wrzucić śmieci do właściwego kubła
.

Klauzula informacyjna ›