Spółdzielnia kontra prezydent miasta
SM „Strzecha” odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego od decyzji prezydenta Bielska-Białej w sprawie kar za nieselektywną zbiórkę odpadów. Sprawa dotyczy siedmiu nieruchomości położonych w Wapienicy oraz na osiedlach Wojska Polskiego i Kopernika.
W ostatnim czasie prezydent Bielska-Białej wydał szereg decyzji administracyjnych naliczających dodatkowe opłaty za nieselektywną zbiórkę odpadów w nieruchomościach administrowanych przez zarządców spółdzielczych. SM Strzecha odwołała się od tych decyzji. - Sprawa nie jest oczywista, gdyż przepisy prawa powszechnie obowiązującego nie zawierają definicji selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, stąd też oparcie decyzji administracyjnej na własnym rozumieniu tego pojęcia przyjętym arbitralnie przez organ I instancji może być postrzegane jako rażące przekroczenie kompetencji - mówi radny dr Konrad Łoś.
Radny przypomina, że o problemach natury prawnej i proceduralnej sygnalizował w swojej interpelacji podczas marcowej sesji Rady Miejskiej. - Spełnienie żądań w zakresie sankcyjnych opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi może prowadzić wprost do urzeczywistnienia odpowiedzialności zbiorowej, gdyż w budynkach wielolokalowych odpowiedzialność finansową poniosą wszyscy mieszkańcy, także ci, którzy rzetelnie i sumiennie segregują swoje odpady, co może prowadzić do niepotrzebnych konfliktów na poziomie sąsiedzkim. Z kolei działania natury opresyjnej podejmowane w oparciu o niejasną podstawę prawną powinny ustąpić szerszemu edukowaniu i informowaniu społeczeństwa w przedmiocie prawidłowego gospodarowania odpadami komunalnymi - argumentuje nasz rozmówca.
Decyzje administracyjne w sprawie wysokości zobowiązania z tytułu opłat śmieciowych kierowane są do zarządców (Spółdzielni Mieszkaniowych), gdyż to te podmioty składają w imieniu mieszkańców bloków deklaracje DGO-1. O podobnym problemie w Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej pisaliśmy w artykułach Ludzie się nie poddadzą i Na Karpackim wciąż walczą.
bak
Komentarze 28
A wąsa zgolić jak najszybciej!
szklo, kartony i reszte przez mieszkancow i to naprawde dosc solidnie. Wystarczylo tylko sprawdzac, ewentuanle
pomylki usuwac i byla gitara. No ale bylo za dobrze trzeba bylo to wszystko rozkurzyc i wprowadzic
podzial na suche i mokre. Ludzie widza ze jak wladza kladzie lache na ta cala selekcje to co sie dziwic ze
ludzie robia tak samo?
Ale po to w ratuszu władzę wspomaga 25 radnych, żeby te głowy znalazły rozwiązanie problemu. Odbijanie piłeczki nic nie pomoże, są ludzie, którym ta segregacja dosłownie zwisa i to takich ludzi nalezy obciążyć rachunkami za nieposegregowane śmieci. Błędy praktycznie kazdy popełnia, ale są ludzie, którzy robią wielbłądy i to celowo. To są sprawy na które RM musi poszukać rozwiązania, jak oddzielić ziarna od plew i tyle!

Klauzula informacyjna ›