Coraz więcej kremacji
Na największym cmentarzu w Bielsku-Białej już 45 proc. pogrzebów stanowią pochówki urnowe. Z każdym rokiem ich liczba wzrasta. Kościół Katolicki nie zabrania, ale też nie zaleca tej formy pochówku. Obecnie usługę oferuje większość większości bielskich zakładów pogrzebowych. Koszt takiego pochówku nie odbiega od ceny pogrzebu tradycyjnego.
Podczas gdy w Polsce pochówki urnowe to wciąż niespełna 10 proc., w Niemczech czy Republice Czeskiej stanowią ponad 90 proc. wszystkich pogrzebów. - Pierwsze pochówki urnowe na cmentarzu komunalnym w Bielsku-Białej odbyły się w latach 1995-1996 - mówi Tomasz Kanik, kierownik cmentarzy komunalnych w Bielsku-Białej. - Od roku 2000 ich liczba systematycznie wzrasta. Obecnie na bielskich cmentarzach komunalnych na 450 pochówków rocznie 45 proc. stanowią pochówki urnowe - przybliża nasz rozmówca.
Wpływ Zachodu
Po kremacji prochy zmarłych są chowane w kolumbarium, czyli specjalnie zbudowanej ścianie urnowej, w grobowcu urnowym bądź w tradycyjnych grobach ziemnych lub murowanych. Umieszcza się je w urnach, które różnią się ceną, rozmiarami i materiałem, z którego zostały wykonane. Najdroższe są urny alabastrowe, marmurowe lub granitowe, tańsze - z metalu lub drewna.
- Przyczyny rosnącego zainteresowania pochówkami urnowymi są różne - tłumaczy Tomasz Kanik. - Należy do nich duża liczba i bliskość zakładów kremacji w okolicy. Nie bez znaczenia są również względy praktyczne. Pochówek urnowy ułatwia bowiem skupienie w jednym miejscu zmarłych z całej rodziny. Pewną rolę odgrywają też czynniki kulturowe. Z powodu sąsiedztwa Czech i Słowacji oraz rodzinnych powiązań wielu osób na Śląsku z Niemcami, wcześniej docierają i przyjmują się u nas trendy z Zachodu - zauważa kierownik bielskich cmentarzy komunalnych.
W promieniu 90 km od naszego miasta istnieją krematoria w Bytomiu, Rudzie Śląskiej, Dąbrowie Górniczej, Żorach i Ostrawie. W tym roku ma zostać ukończona budowa zakładu w pobliskiej Jasienicy. Obecnie pochówki urnowe znajdują się w ofercie większości bielskich zakładów pogrzebowych. Koszt usługi nie odbiega od ceny pogrzebu tradycyjnego. Grobowiec urnowy może pomieścić 4-8 urn, przez co koszt każdego następnego pochówku urnowego jest niższy.
Szacunek dla zmarłych
- Sądzę, że zainteresowanie pochówkami urnowymi będzie stale wzrastać i z czasem upodobnimy się pod tym względem do krajów Europy Zachodniej - przewiduje Tomasz Kanik.
Czy jednak spopielanie zwłok zmarłych nie stoi w sprzeczności z nauką Kościoła Katolickiego? Takie pytanie zadaje sobie pewnie wielu katolików. O wyjaśnienia zwróciliśmy się do ks. Sebastiana Ruckiego, dyrektora wydziału duszpasterstwa ogólnego kurii bielsko-żywieckiej.
- W sprawie pochówków urnowych - mówi ks. Sebastian Rucki - kluczowy jest fragment Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi: „Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał umarłych. Nie zabrania jednak kremacji, jeśli nie została wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej”. Nie ma zatem formalnych przeszkód dla pochówku urnowego, choć zwracamy uwagę na wielowiekową tradycję chrześcijańską opartą na przekazach biblijnych oraz kulturę narodową, które zawsze z szacunkiem odnosiły się do ciała osoby zmarłej. Jak naucza bowiem Katechizm Kościoła Katolickiego: ,,Ciała zmarłych powinny być traktowane z szacunkiem i miłością wypływającą z wiary i nadziei zmartwychwstania. Grzebanie zmarłych jest uczynkiem miłosierdzia względem ciała; jest uczczeniem dzieci Bożych, będących świątynią Ducha Świętego” - kończy dyrektor wydziału duszpasterstwa ogólnego kurii bielsko-żywieckiej.
MCI
Na zdjęciu: kolumbarium na Cmentarzu Komunalnym w Kamienicy
Komentarze 12
Nowe systemy wentylacyjne nie pozwalaja poczuć i czesto zobaczyc że sie cos pali.
Z boku kaplicy jest chłodnia na zwłoki.A instalacja to klima zeby odpowiedna temp była.
Nigdy nawet takich planów nie było.
Pozatym musiał by być komin którego nigdy nie było i nie bedzie.
Wystarczy się przyjrzeć uważnie wewnątrz po lewej części budynku widać odpowiednie instalacje.

Klauzula informacyjna ›