Pracownicy PK Therma, którzy przyglądali się wczorajszej debacie w Radzie Miejskiej są rozczarowani stylem dyskusji i opiniami wygłaszanymi na sesji przez prezydenta Bielska-Białej. - Większość z nas w ostatnich wyborach głosowała na Jacka Krywulta. Dziś nie popełnilibyśmy tego błędu - mówi Małgorzata Sadlik. Tę dobrze prosperującą spółkę komunalną władze miasta chcą sprzedać.

W porządku obrad wczorajszej sesji znalazł się projekt zgłoszony przez radnych PiS uchylający uchwałę umożliwiającą gminie rozmowy na temat sprzedaży PK Therma. Na początku sesji o dyskusję w tym punkcie apelowali posłowie Mirosława Nykiel (PO) i Stanisław Pięta (PiS). Po początkowym zdjęciu projektu z porządku obrad na wniosek radnego Krzysztofa Jazowego (PO), błędu formalnego w głosowaniu dopatrzył się wiceprzewodniczący Przemysław Drabek (PiS) i temat niespodziewanie wrócił.

Wzrosną ceny ciepła?

W imieniu pracowników przedsiębiorstwa głos zabrała Małgorzata Sadlik, która podkreśliła, że załoga Thermy jest zaskoczona informacjami władz Bielska-Białej o tym, że spółka wymaga inwestora strategicznego. - W latach 2000-2014 na inwestycję przeznaczyliśmy 150 mln zł. Tylko w ostatnim dziesięcioleciu na przyłącza nowych odbiorców przeznaczone zostało 30 mln zł. Kapitał rezerwowy spółki na dzień 31 grudnia 2014 roku wynosił 33 mln zł. Kondycja finansowa firmy jest bardzo dobra - argumentowała wieloletnia pracownica przedsiębiorstwa.

W rozmowie z naszym portalem Małgorzata Sadlik dodała, że w ostatnich latach spółka przeszła trzy etapy restrukturyzacji zatrudnienia. - Liczba pracowników spadła z 460 do 162 obecnie. Na przykładzie przejęcia bielskiej elektrociepłowni przez Tauron widzimy, że zmiany właścicielskie wiążą się ze zwolnieniami. Liczba etatów w elektrociepłowni zmniejszyła się z 600 do ok. 70 na terenie miasta. Nowe miejsca pracy, jeśli powstają, to na Śląsku czy w innych rejonach działania spółki - słyszymy.

Zdaniem naszej rozmówczyni, zmiany właścicielskie mogę negatywnie wpłynąć na ceny ciepła w Bielsku-Białej. - Nowy inwestor będzie miał realną możliwość wkalkulowania w cenę ciepła kosztów zaciągniętych kredytów. Ich spłata spadnie na mieszkańców miasta. Istnieje ryzyko, że wypracowany zysk nie będzie przeznaczany na bieżące inwestycje i remonty - mówi Małgorzata Sadlik, która przywołuje przykład sprzedaży spółki ciepłowniczej w Wadowicach. - Władze miasta musiały odkupić zrujnowaną spółkę, a koszt jej odbudowy ponieśli wszyscy mieszkańcy.

Zniesmaczeni słowami prezydenta

Prezydent Bielska-Białej publicznie zarzucił pracownicy firmy, że przedstawia nieprawdziwe informacje. Jacek Krywult przekonywał, że Therma nie jest spółką strategiczną dla gminy. - Ona przesyła, a nie wytwarza ciepło - stwierdził prezydent miasta. W tym momencie oponowali radni PiS. - Wystarczy zakręcić kurek w Thermie i bielszczanie nie mają ciepła - ripostował Roman Matyja. Szef komisji budżetowej pytał, czy miejskie finanse są w tak fatalnym stanie, że konieczna jest sprzedaż przedsiębiorstwa.

Prezydent twierdzi, że zmiany właścicielskie nie wpłyną na ceny ciepła w mieście. - Taryfę zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki i proszę nie opowiadać bajek - wyjaśniał w swoim stylu Jacek Krywult, który zauważył, że przedsiębiorstwo nie jest własnością jej pracowników, lecz gminy. - Nikt na razie nikogo nie sprzedaje. Rozmowy trwają. Jest kilku kontrahentów zainteresowanych zakupem. Wszyscy są spółkami Skarbu Państwa, a wartość przedsiębiorstwa to co najmniej 100 mln zł.

Małgorzata Sadlik była zniesmaczona stylem dyskusji i słowami prezydenta Bielska-Białej. - Jesteśmy jeszcze bardziej zaniepokojeni niż byliśmy przed sesją - powiedziała w rozmowie z naszym portalem. - Prezydent nie odpowiadał merytorycznie na zadawane mu pytania. Usłyszeliśmy tylko deklarację o sprzedaży popartą opinią, że spółki sprzedaje się wtedy, gdy są w dobrej kondycji finansowej. Większość pracowników Thermy w ostatnich wyborach głosowała na Jacka Krywulta. Dziś nie popełnilibyśmy tego błędu - kończy przedstawicielka załogi PK Therma.

***

Ostatecznie wniosek radnych klubu PiS został odrzucony większością głosów. Za uchyleniem uchwały głosowało 11 radnych (klub radnych PiS i niezależna Małgorzata Zarębska), a przeciw było 12 radnych (PO i KWW Jacka Krywulta). Radny Marcin Lisiński (KWW Jacka Krywulta) wstrzymał się od głosu. Rozmowy o sprzedaży spółki będą kontynuowane.

Bartłomiej Kawalec

Foto: z monitoringu sali sesyjnej