Ważne pytania w sprawie kruszarni
Projekt budowy kruszarni w Lipniku oraz plan strefy przemysłowej są przedmiotem ożywionej debaty publicznej. Publikujemy list, jaki otrzymaliśmy dziś w tej sprawie od prezesa Stowarzyszenia Atmosfera. Dlaczego nie czerpiemy z dobrych przykładów? - pyta Ryszard Szczotka.
"Odnosząc się do informacji portalu bielsko.biala.pl, zawartych w artykułach „Jest decyzja: kruszarni nie będzie!”, „Druga plaga lipnicka?”, „Katastrofalny błąd planistyczny w Lipniku?”, Kruszarnia nie taka groźna?, uważam, że bardzo cennym jest zainteresowanie mediów tą ważną dla Lipnika, a tak naprawdę całego miasta sprawą. Warto jednak niektóre informacje trochę uporządkować.
1. Kruszarnia - inwestor w artykule „Kruszarnia nie taka groźna?” przywołuje jedynie decyzję Prezydenta Miasta o odmowie określenia środowiskowych uwarunkowań. Pomija bardzo ważne w tej sprawie opinie o konieczności przeprowadzenia pełnej oceny oddziaływania na środowisko wydane przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach (RDOŚ) z dnia 06.10.2015 oraz Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Bielsku-Białej z dnia 07.10.2015. Opinie te dowodzą, że informacje przedstawione przez inwestora we wniosku o wydanie decyzji środowiskowej są zdecydowanie niewystarczające. Przed inwestorem zatem konieczność przygotowania stosownych dokumentów, konsultacje społeczne i konieczność uzyskania prawomocnej decyzji środowiskowej. Droga do pozwolenia na budowę więc jeszcze daleka. Ważne dla nas wskazówki to fakt, że ustawodawca w ustawie z dnia 09.11.2010 Dz.U. nr 213 poz. 1397 tego typu instalacje zakwalifikował do potencjalnie znacząco odziaływujących na środowisko, co oznacza, że mogą one być potencjalnie uciążliwe choćby pod względem hałasu czy też zanieczyszczenia powietrza.
Cennymi i są też niektóre uwagi RDOŚ zawarte w przesłanej opinii:
• bliska lokalizacja zieleni leśnej (120 m),
• bliska lokalizacja zabudowy mieszkaniowej (150 m),
• emisja substancji pyłowych do powietrza,
• istotna negatywna emisja hałasu do otoczenia,
• niedostosowanie dróg dojazdowych do terenu inwestycji,
• brak wodociągu i kanalizacji sanitarnej i deszczowej,
• istotny wpływ na środowisko i zdrowie ludzi w fazie budowy.
2. Strefa przemysłowa - Urząd Miejski powinien prowadzić politykę zrównoważonego rozwoju miasta i kładzenia nacisku na ład przestrzenny. Czy zaplanowanie strefy przemysłowej, dla której dopuszcza się znaczące oddziaływanie na środowisko (czytaj uciążliwe i szkodliwe), pomiędzy zabudową jednorodzinną Lipnika, Małych Kóz, Hałcnowa i centrum miasta jest dowodem na prowadzenia takiej polityki? Oczywiście, pojawia się natychmiast argument, że w tej strefie oddalonej od składowiska o ok. 500 m występuje oddziaływanie uciążliwości odorowej i nic innego tam nie da się zrobić. Teza ta jednak stoi w sprzeczności z dopuszczoną w planie zabudową mieszkaniową przy ul. Krakowskiej, gdzie istnieją domy i można się nadal budować. Strefa ta oddalona jest ok. 200 m do składowiska i 100 m od ZGO. Czy tam nie śmierdzi i nie ma zagrożeń? Pamiętajmy też, że inwestycje w ZGO nie zostały zakończone. Jest to kwota ok. 20 mln zł. Nakłady wynikają w dużej mierze ze złej (zbyt bliskiej) lokalizacji względem zabudowy mieszkalnej. Ważnymi celami tej inwestycji jest hermetyzacja procesów i zapewnienie możliwe wysokiej skuteczności oczyszczania powietrza technologicznego z odoru. Róże wiatrów naszego terenu dowodzą, że kierunek i nasilenie wiatrów to kierunki zachodni i południowo-zachodni, a przedmiotowe tereny leżą na kierunku wschodnim. Co do zrównoważonego rozwoju to pojawiają się pytania, jakie tereny rekreacyjne i wypoczynku posiada część miasta, w której znajduje się Lipnik? Dlaczego tereny pod Dębowcem, Szyndzielnią i w Cygańskim Lesie mają wyłączność na tego rodzaju inwestycje? Czy mamy do czynienia z równym traktowaniem mieszkańców?
3. Jakość przygotowania terenu przemysłowego przez Urząd Miejski - plan zagospodarowania przestrzennego został uchwalony w dniu 25.09.2012. Co Urząd Miejski zrobił od tego czasu w sprawie przygotowania infrastruktury, wykupu terenu, budowy dróg dojazdowych i wewnętrznych, aby przyciągnąć inwestorów, ułatwić im proces inwestycji, ale przede wszystkim ułatwić życie okolicznym mieszkańcom? Obecnie już występują konflikty inwestora z niektórymi sąsiadami spowodowane dojazdem do terenu planowanego pod kruszarnię i prowadzonymi pracami. Urząd Miejski udowodnił, że można pozostawić mieszkańców z problemem (tj. najbliższych sąsiadów ZGO). Prawdopodobnie mieszkańcy-sąsiedzi strefy mogą liczyć na podobne potraktowanie. Nie widać też pomysłu na skomunikowanie strefy z drogą S-69. Nie zapewni tego na pewno zakorkowana ul. Krakowska.
Niestety, cała ta sytuacja jest bardzo niekorzystna dla właścicieli gruntów zaplanowanych pod strefę. Od lat ich tereny są zablokowane, a teraz przekonuje się ich, że jedyną receptą na szczęście jest przemysł i to najlepiej uciążliwy. Zostali pozostawieni sami sobie z problemem i ogromnym ryzykiem złych transakcji.
Jak powinno się przygotować teren dla inwestorów udowodniły władze gminy Jasienica. Gmina kupiła tereny (ok. 70 ha), zainwestowała środki finansowe w infrastrukturę, drogi dojazdowe i wewnętrzne, zlokalizowała niskoemisyjną strefę daleko od zabudowy. Teraz to gmina oferuje do sprzedaży działki. Dlaczego nie czerpiemy z dobrych przykładów?
4. Na koniec - w całej sprawie chodzi co najmniej o przyszłość Lipnika, Małych Kóz, Hałcnowa i centrum miasta (strefa oddziaływania przemysłu uciążliwego to kilka kilometrów), aby w tej części miasta mogli żyć i odpoczywać mieszkańcy, aby rodzące się tutaj dzieci żyły i rozwijały się w zdrowym środowisku, aby znacząca część miasta rozwijała się, a nie zmieniała się w wyjałowione, chore i wyludnione tereny poprzemysłowe. Czy to jest mrzonka kilku osób? Na pewno, nie. Dowodzi tego ogromne zaangażowanie społeczeństwa, ponad 300 złożonych wniosków w celu uzyskania statusu strony w postępowaniu o środowiskowych uwarunkowaniach kruszarni, ok. 400 wniosków o zmianę studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Bielska-Białej, ok. 4 tys. podpisów pod petycją do Prezydenta Miasta o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. Te liczby dowodzą, że stajemy się świadomym społeczeństwem obywatelskim i chcemy wspólnie kształtować nasz rozwój i naszą przyszłość".
Prezes Stowarzyszenia Atmosfera, Ryszard Szczotka
Komentarze 6
dlaczego w tym mieście tyle rzeczy robi się za plecami mieszkańców - a potem zdziwienie, że się ludzie sprzeciwiają ?
pseudo konsultacje poprzez wywieszenie komunikatu na tablicy w urzędzie miejskim i trudne pismo urzędowe tylko do tych co za miedzą , z nadzieją że sprawa się nie rozdmucha - a potem i tak wszystkie wnioski nie na rękę odrzucone
Dlaczego miasto nie uczy się na swoich błędach i nie korzysta z dobrych rozwiązań!!

Klauzula informacyjna ›