Brakuje jeszcze sprzętu medycznego
Trwają ostatnie odbiory techniczne budynku Hospicjum im. św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej. Placówka ma rozpocząć działalność na początku przyszłego roku. Szanse na otrzymanie kontraktu z NFZ przed rokiem 2017 są jednak znikome.
- Załatwiamy ostatnie formalności - mówi ks. Piotr Schora (SDS) z Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego, jeden z inicjatorów budowy Hospicjum im. św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej. - Liczymy, że placówka rozpocznie działalność z początkiem przyszłego roku.
Hospicjum, które znajduje się w spokojnym, zielonym zakątku miasta ma już za sobą odbiór sanepidu. Obecnie trwają czynności związane z odbiorem przez straż pożarną. Kiedy formalności dobiegną końca, stowarzyszenie wystąpi do NFZ z ofertą na prowadzenie oddziału paliatywnego (fundusz pokrywa ok. 60 proc. kosztów funkcjonowania tego typu placówek). Szanse na otrzymanie kontraktu przed rokiem 2017 są jednak znikome. - Początkowo będziemy prowadzić działalność w oparciu o własne środki - wyjaśnia duchowny.
Zbiórka na budowę hospicjum prowadzona jest od dziesięciu lat. W ramach kampanii Pola Nadziei włączyła się w nią młodzież z 80 bielskich szkół. Pieniądze pochodzą także ze sprzedaży cegiełek oraz z wpływów z 1 proc. podatku dochodowego. Pokaźnym zastrzykiem finansowym było dla budowniczych prawie 1,9 mln zł z budżetu obywatelskiego na 2014 r. - Bez tych środków budowa trwałaby dwa lata dłużej - przyznaje ks. Schora. - Dzięki budżetowi obywatelskiemu mamy windę i klimatyzację, udało się także wykonać posadzki i przeprowadzić remont elewacji budynku administracyjnego - wylicza salwatorianin.
Budowa rozpoczęła się cztery lata i kosztowała ok. 10 mln zł. Nowy obiekt powstał przy ul. Zdrojowej 10 tuż obok budynku dawnego miejskiego przedszkola, który wraz z działką został przekazany stowarzyszeniu w nieodpłatne użytkowanie. - Brakuje nam jeszcze sprzętu medycznego - przybliża ks. Piotr Schora. - Wstrzymujemy się jednak z zakupem ze względu na bieg terminów gwarancji. Gdy będziemy gotowi, kwestię sprzętu jesteśmy w stanie sfinalizować w dwa tygodnie - zapewnia duchowny.
Bielskie hospicjum pomieści ponad trzydzieści łóżek dla osób w terminalnym okresie choroby nowotworowej. Personel ma liczyć 60 osób, w tym wykwalifikowane pielęgniarki i co najmniej trzech lekarzy. Dzienny koszt utrzymania placówki szacowany jest na ok. 10 tys. zł. Będzie to pierwsze hospicjum w naszym mieście i regionie. Najbliższe tego typu placówki znajdują się w Żorach, Katowicach i Krakowie.
MCI
Na zdjęciu: ks. Piotr Schora

Klauzula informacyjna ›