W Bielsku-Białej z przywileju bezpłatnego parkowania korzystają posiadacze specjalnych kart parkingowych wydanych za zgodą Prezydenta Miasta. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy jest to zgodne z prawem. Wskutek skarg mieszkańców podobne przepisy obowiązujące w Krakowie zostały unieważnione przez sąd administracyjny.

Nasza redakcja otrzymuje listy w sprawie nowych zasad płatnego parkowania w Bielsku-Białej. Czytelnicy dzielą się w nich swoimi wątpliwościami co do obowiązujących od kilku miesięcy przepisów. Przypomnijmy, że zostały one przyjęte Uchwałą Nr VIII/101/2015 Rady Miejskiej w Bielsku-Białej z dnia 26 maja 2015 r. Przepisy dotyczą m.in. stawek opłat w strefach płatnego parkowania.

Krakowska przestroga

Najwięcej kontrowersji budzą zwolnienia z opłat. Jeden z Czytelników pisze: - Jestem mieszkańcem centrum Bielska-Białej i mam tego pecha, że mieszkam w strefie płatnego parkowania. Miejski Zarząd Dróg odmówił mi wydania karty mieszkańca, tłumacząc to przepisami prawa. Z racji swojego wykształcenia przyjrzałem się owym przepisom. Pragnąłbym zainteresować Państwa § 7 tej uchwały, który dotyczy zwolnienia z opłat za parkowanie, a w szczególności pkt. 2. Według tego punktu, osoby posiadające bezpłatną kartę parkingową wydawaną za zgodą Prezydenta Miasta są zwolnione całkowicie z opłat w strefie płatnego parkowania. Czy taki zapis w uchwale jest zgodny z prawem? Prawdopodobnie nie jest. Skoro to Rada Miejska wskazuje kogo zwolnić z opłat za postój, to dlaczego robi to prezydent aktem swojej woli? Dlaczego Rada Miejska przynależne jej kompetencje przekazała prezydentowi?

Jak podkreśla nasz Czytelnik, …mieszkańcy Krakowa wzięli sprawy w swoje ręce i podobny problem (wydawania zezwoleń na bezpłatne parkowanie) rozwiązali, zaskarżając uchwałę w sądzie. Rzeczywiście, wskutek skargi mieszkańców przyjęta w Krakowie uchwała dotycząca stref płatnego parkowania została dwa lata temu częściowo unieważniona (Wyrok III SA/Kr 1187/11 przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie).

Kompetencje Rady Miasta

Krakowskim precedensem zainteresował się bielski radny Grzegorz Puda (PiS). W interpelacji skierowanej do prezydenta Bielska-Białej radny powołuje się na wyrok WSA w Krakowie.

 - Za nieważny został uznany m.in. przepis uchwały Rady Miasta Krakowa ustalający „zerową stawkę opłat dla pojazdów służb miejskich posiadających zezwolenie zarządu dróg”. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zwrócił uwagę, że wspomniany przepis „w sposób niedopuszczalny przenosi kompetencje z Rady Miasta na zarząd dróg”. Przepis analogiczny do zakwestionowanego znalazł się w uchwale Rady Miejskiej w Bielsku-Białej. Z tą tylko różnicą, że zerowa stawka opłat przysługuje osobom posiadającym bezpłatną kartę parkingową wydawaną za zgodą Prezydenta Miasta, a nie pojazdom służb miejskich posiadających zezwolenie zarządu dróg. Wydaje się jednak, że w obu przypadkach doszło do niezgodnej z prawem subdelegacji kompetencyjności prawotwórczej organu stanowiącego gminy.

Wątpliwości radnego

Radny uważa, że w tej sytuacji należy zbadać, czy bielska uchwała nie narusza prawa, a w razie stwierdzenia nieprawidłowości niezwłocznie uchylić wadliwe przepisy. Interpelację kończy wezwaniem: - Sprawa jest pilna i poważna. Nie można bowiem dopuścić, by wśród mieszkańców Bielska-Białej powstało wrażenie, że ich reprezentanci w samorządzie mogą przyznawać sobie przywileje, w tym przypadku polegające na możliwości bezpłatnego parkowania, i to w sposób naruszający obowiązujące przepisy prawa.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy rzecznika bielskiego Ratusza Tomasza Ficonia. - Wszystkie uchwały Rady Miejskiej są przed uprawomocnieniem sprawdzane pod względem prawnym przez służby Wojewody Śląskiego. Tak było również w przypadku przywołanego dokumentu. Żadnych zastrzeżeń do zapisów uchwały nie wniesiono - zapewnia przedstawiciel magistratu.

Można się spodziewać, że dyskusja o zgodności z prawem bielskiej uchwały parkingowej wróci już na najbliższej sesji Rady Miejskiej, która odbędzie się w ten czwartek.

MCI