Instytucje wojewódzkie w Bielsku-Białej?
Po debacie liderów ogólnopolskich komitetów wyborczych w TVP, w mediach trwa zainteresowanie partią Razem. Działacze bielskiego oddziału, którzy w tej kampanii wyróżniali się aktywnością na ulicach, wczoraj na pl. Chrobrego zorganizowali happening.
- Z konstytucji wynika jasno, że władze powinny kierować się zasadą zrównoważonego rozwoju całego kraju. Tymczasem różnice między tzw. Polską A i Polską B, centrum i prowincją, większymi miastami i mniejszych miastami oraz wsiami są widoczne na każdym kroku - mówił Szymon Kania, jeden z kandydatów partii Razem na posła.
Według Razem, sposobem na zrównoważony rozwój może być rozlokowanie w różnych miastach urzędów i instytucji publicznych skupionych aktualnie w Warszawie. Podczas happeningu członkowi partii na kartonowych pudłach umieścili nazwy m.in. takich instytucji, jak Państwowa Agencja Atomistyki, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej czy Instytut Sztuki Filmowej, a następnie rozmieszczali je na rozrysowanej na placu symbolicznej mapie Polski.
- Idea deglomeracji nie obejmuje tylko urzędów o szczeblu centralnym, ale również wojewódzkim. W Bielsku-Białej mogłyby znaleźć się instytucje rangi wojewódzkiej - tłumaczył Szymon Kania, który przedstawił pomysł na przeniesienie Instytutu Sztuki Filmowej do Łodzi i utworzenie jego delegatury w Bielsku-Białej. Taka przeprowadzka mogłaby pomóc w odrodzeniu się na dużą skalę przemysłu filmów animowanych w naszym mieście.
Działacze Razem mieli nadzieję, że podczas happeningu bielszczanie będą dzielić się pomysłami na rozlokowanie poszczególnych instytucji i pomogą w rozstawianiu kartonowych pudeł. Tymczasem zainteresowanie przedstawieniem wśród przechodniów było niewielkie. Czyżby na cztery dni przed wyborami mieszkańcy naszego miasta byli już zmęczeni polityką?
Tekst i foto: PS
Galeria:
Komentarze 25
Powtarzam skoro czytanie ze zrozumieniem nie jest Pana zdolnością - że idea deglomeracji funkcjonuje prawie we wszystkich krajach Europy Zachodniej i to nie tylko w Niemczech czy na Słowacji. W czeskim Brnie znajdują się naczelne władze sądownicze - Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy. Holandia ma dwie stolice, Amsterdam i Hagę, a część niderlandzkich instytucji centralnych mieści się w jeszcze innych miastach (np. główna siedziba kolei znajduje się w Utrechcie). Stolicą Szwajcarii jest Berno, piąte co do liczby mieszkańców miasto w tym kraju – wielkością zbliżone do Płocka. W Estonii ministerstwo edukacji i badań ulokowano w Tartu, a nie w stołecznym Tallinie. Nie ma Pan o tym pojęcia prawda??? :)) To gratuluję. Tylko po co się Pan ośmiesza kimkolwiek Pan jest?
I powtarzam Panu po raz kolejny, że idea deglomeracji sprzężona ściśle z ideą zrównoważonego rozwoju wynika wprost z Ustawy Zasadniczej RP. Ja wiem, że Jej treść jest Panu obca.
Idiotyczne są uwagi dot. faktu, że Niemcy są federacją skoro ideę deglomeracji wdrożono ustawą niemieckiego parlamentu. Tego też Pan nie wie? :))
I żeby nie było - nie popieram żadnej partii.





Klauzula informacyjna ›