Niezależni.BB zapytali bielskich parlamentarzystów i radnych Sejmiku Śląskiego o działania, które podjęli dla naprawy infrastruktury kolejowej na Podbeskidziu. Sprawą zainteresowało się tylko dwoje posłów. Dla innych naszych przedstawicieli problem nie miał znaczenia?

Na swojej stronie internetowej Stowarzyszenie Niezależni.BB poinformowało, że w ciągu ostatnich miesięcy sprawą pominięcia inwestycji w infrastrukturę kolejową na Podbeskidziu zainteresowało się tylko dwoje posłów: Mirosława Nykiel (PO) i Stanisław Szwed (PiS). W sierpniu interpelację w sprawie modernizacji linii kolejowych (nr 90 Cieszyn-Zebrzydowice nr 117 Bielsko-Biała-Kalwaria Zebrzydowska oraz 119 Katowice-Zwardoń) zgłosił radny Sejmiku Śląskiego Kazimierz Matuszny (PiS).

Niezależni.BB przypominają, że zgodnie z projektem Krajowego Programu Kolejowego, który ma być podstawą finansowania inwestycji w infrastrukturę do 2023 roku, inwestycje kolejowe w okolicach Bielska-Białej znajdują się na liście rezerwowej, czyli nie mają zapewnionego finansowania. Stowarzyszenie złożyło uwagi do projektu programu, których celem jest uwzględnienie miasta i regionu przy planowaniu inwestycji kolejowych.

Problem rozwoju systemu transportu zbiorowego w regionie z pewnością powróci w następnej kadencji parlamentu. Nasz portal będzie śledzić działania bielskich posłów w tych sprawach. O planach modernizacji trasy kolejowej Katowice - Bielsko-Biała - Zwardoń pisaliśmy przy okazji wizyty minister infrastruktury i rozwoju Marii Wasiak w Bielsku-Białej w artykule Burzliwa rozmowa o drogach.

bak