Początek wojny z kiczem
Są pstrokate i krzykliwe, atakują zewsząd, przyprawiając przechodniów o ból głowy. Mowa o nachalnych reklamach oszpecających nasze place i ulice. Ich dni są jednak policzone. Problemem zajął się bielski Ratusz. Władze samorządowe miały dotąd związane ręce. Sytuacja zmieniła się kilka tygodni temu po wejściu w życie tzw. ustawy krajobrazowej.
- W ostatnich latach proporcje między reklamą a architekturą uległy poważnemu zachwianiu - przyznaje Stanisław Nestrypke, wiceprezes bielskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. - Oprócz burzliwego rozwoju handlu i usług, przyczynił się do tego brak wrażliwości na charakter, tradycje, niepowtarzalność i piękno wielu miejsc w naszej przestrzeni - ocenia architekt.
Reakcja na oszpecanie
Dotychczas brakowało przepisów, które pozwalałyby skutecznie chronić miasto przed zalewem reklamowego kiczu. Władze samorządowe miały związane ręce. Sytuacja zmieniła się kilka tygodni temu po wejściu w życie tzw. ustawy krajobrazowej.
- Nowe przepisy stwarzają szansę na odbudowanie niezbędnej wrażliwości oraz zdyscyplinowanie i przywrócenie właściwych proporcji między reklamą a architekturą - uważa Stanisław Nestrypke. - Wzorem powinny być dla nas kraje Europy Zachodniej: Niemcy, Francja czy Belgia, gdzie ład przestrzenny i wartości krajobrazowe są dobrze chronione - podkreśla architekt.
W oparciu o przepisy ustawy krajobrazowej bielscy radni na wrześniowej sesji upoważnili prezydenta miasta do przygotowania projektu uchwały regulującej zasady i warunki sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń. - Uchwała będzie dokumentem zawierającym jasne wytyczne związane z kształtowaniem przestrzeni i narzędzia skutecznego reagowania na przypadki oszpecania miasta - zapewnia Przemysław Kamiński, wiceprezydent Bielska-Białej.
Podział miasta na strefy
Urzędnik wyjaśnia, że uchwała pozwoli m.in. określić liczbę i dopuszczalne rozmiary nośników reklamowych, rodzaje materiałów i ich standardy jakościowe, a także wskazać wysokość opłat za reklamy i podzielić pod tym względem miasto na strefy. Powyższe uregulowania mają się stać pomocnym narzędziem w uporządkowaniu przestrzeni miejskiej.
Zasadniczym celem regulacji ma być określenie, jakie rodzaje reklam będzie można umieszczać na terenie miasta, ograniczenie ich obecności na obszarze zabytkowego zespołu Starego Miasta i Centrum, a także ograniczenie ich liczby wzdłuż głównych ciągów komunikacyjnych. Zapisy zawarte w dokumencie określać będą miejsca lokalizacji reklam na elewacjach budynków i ich maksymalną powierzchnię.
Nad szczegółowymi zapisami uchwały pracować będzie zespół, w skład którego wejdą plastyk miejski, miejski konserwator zabytków oraz pracownicy wydziałów: urbanistyki i architektury, informatyki oraz dochodów budżetowych, a także Miejskiego Zarządu Dróg. Zespół ma konsultować swoje propozycje z ekspertami zewnętrznymi, zainteresowanymi środowiskami oraz mieszkańcami.
Kary za samowolę
Następnie projekt uchwały zostanie poddany konsultacjom społecznym. - Stanie się to jednak nie wcześniej niż za pół roku - przewiduje Przemysław Kamiński. - Najpierw musimy bowiem przeprowadzić inwentaryzację wszystkich istniejących obiektów - wyjaśnia wiceprezydent Bielska-Białej.
Warto zwrócić uwagę, że ustawa krajobrazowa dopuszcza wprowadzenie opłat reklamowych oraz kar za ich bezprawne umieszczanie. Maksymalna wysokość przewidzianych przez ustawę opłat wynosi 2,50 zł dziennie od nośnika bądź od powierzchni (20 groszy od m kw.). Ustawa przewiduje także wprowadzenie opłaty karnej w przypadku, gdy reklama nie odpowiada zasadom określonym w uchwale (czterdziestokrotność opłaty określonej w uchwale).
MCI
Komentarze 20
Ulotki wyborcze i plakaty to dopiero jest syf
podła i obrzydliwa propaganda jest pokazywana na każdej ulicy
Może dla odmiany nawet mogą być ładne ale mogą być również niebezpieczne.
N.p. jadąc nocą ulicą Michałowicza w dół natykamy się na telebim który potrafi oślepić kierowcę przy nagłej zmianie obrazu z ciemnego na jasny.
nie łudźmy się, proszę państwa, rząd wyczuł, że kupa pieniędzy przechodzi bokiem

Klauzula informacyjna ›