Załoga boi się zwolnień
Podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej podjęta została uchwała intencyjna w sprawie sprzedaży przez bielską gminę udziałów w Przedsiębiorstwie Komunalnym Therma. Zainteresowana zakupem jest PGNiG Termika, choć prawo pierwokupu spółki ciepłowniczej ma jej mniejszościowy udziałowiec - Tauron Ciepło.
Przedsiębiorstwo Komunalne Therma w Bielsku-Białej od lat odpowiedzialne jest za produkcję, dystrybucję oraz sprzedaż ciepła na potrzeby centralnego ogrzewania, wentylacji i ciepłej wody użytkowej. Aktualnie spółka zatrudnia ok. 160 pracowników, a roczny przychód ze sprzedaży oscyluje wokół kwoty 100 mln zł. Jak przyznaje prezes zarządu Józef Niedokos, rentowność spółek ciepłowniczych w Polsce nie jest duża. Niektóre mają kłopot ze zbilansowaniem budżetu.
Niewielki zysk
Nie ma z tym większych problemów Therma w Bielsku-Białej, która niejednokrotnie potrafiła wypracować niewielki zysk. - Nie jest to jednak tradycją. Ostatnia zima była ciepła, a rok bilansowy zakończył się nieznacznym minusem - wyjaśnia nasz rozmówca, który dodaje, że Therma co roku przeznacza ok. 11 mln zł na inwestycje. - Dzięki zastosowaniu układów pierścieniowych i prowadzeniu regularnych napraw nie zmagamy się z wielkimi awariami w okresie zimowym.
Zdaniem prezesa Niedokosa, ewentualne zmiany właścicielskie nie wpłyną niekorzystnie na ceny ciepła w mieście. - O interesy konsumenta dba Urząd Regulacji Energetyki, który analizuje każdą ewentualną zmianę taryfy, przeglądając koszty przedsiębiorstwa. Pod uwagę bierze płace, koszty węgla - mówi prezes, który zwraca uwagę, że aktualne ceny ciepła w Bielsku-Białej nie należą do najniższych. - Musimy pamiętać, że bardzo duży wpływ na taryfę ma chociażby ukształtowanie terenu czy konfiguracja sieci ciepłowniczej.
Prezes Thermy przypomina, że co najmniej trzecia część ciepłownictwa w Polsce znajduje się w prywatnych rękach. Ewentualnej zmiany właściciela obawiają się pracownicy spółki. Jako przykład nasz rozmówca podaje przejęcie bielskiej elektrociepłowni przez Tauron Ciepło, który posiada 2,08 proc. udziałów w Thermie. - W następstwie tych działań pracy przybyło w Katowicach, a na miejscu pozostali tylko pracownicy działu utrzymania ruchu - dodaje Józef Niedokos.
Decyzję podejmie prezydent
Niedokos jest jednak spokojny o warunki umowy o sprzedaży spółki, jeśli już do nie dojdzie. - Przedsiębiorstwo nie jest w niekorzystnej sytuacji, nie ma konieczności akceptowania każdej oferty. Ostateczną decyzję podejmie prezydent Jacek Krywult i wierzę, że jeśli do sprzedaży dojdzie, to na warunkach korzystnych dla wszystkich stron - kończy prezes zarządu bielskiej spółki.
Pozytywnie o sposobie zarządzania przedsiębiorstwem mówi Roman Matyja, szef komisji budżetu, strategii i rozwoju gospodarczego Rady Miejskiej. - Spółka dzięki dobremu zarządzaniu jest w dobrej kondycji finansowej. Środki z transakcji byłyby znaczące, ale pozostaje pytanie czy sprzedaż jest w ogóle miastu potrzebna - mówi radny (PiS). Jego zdaniem, środki uzyskane z ewentualnej sprzedaży mogłyby sfinansować trzy duże inwestycje.
- Chodzi o przebudowę ulic. Cieszyńskiej i Międzyrzeczeckiej, Krakowskiej i Żywieckiej oraz rozwój Beskidzkiego Centrum Onokologii-Szpitala Miejskiego. Wkład finansowy bielskiej gminy w te trzy działania będzie oscylował wokół kwoty 100 mln zł. Ale i bez sprzedaży Thermy budżet poradzi sobie z tymi zadaniami - przekonuje radny Matyja.
Bartłomiej Kawalec
Komentarze 41
"To wartość nominalna akcji. I ni jak ma się to do wartości rynkowej".
Miałeś w szkole podstawy przedsiębiorczości? Powinni tam o tym mówić...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Urz%C4%85d_Regulacji_Energetyki

Klauzula informacyjna ›