Zgodnie z deklaracjami składanymi pod koniec zimy, Miejski Zarząd Dróg dokonał drobnych remontów nawierzchni wielu najbardziej eksploatowanych bielskich ulic. Do tej pory „załatano” dziury m.in. na Cieszyńskiej, Babiogórskiej czy Międzyrzeckiej. Na kolejny rok zapowiedziano gruntowny remont ulicy Karpackiej na odcinku od ulicy Żywieckie Przedmieście do Kolistej.

Ulice, które odgrywają w ruchu drogowym miasta mniejszą rolę, wciąż czekają w kolejce. Wśród nich jest ulica Grażyny, której przyjrzeliśmy się bliżej. Pozimowe ubytki są tylko elementem większej układanki, gdyż stan nawierzchni wskazuje na wieloletnie zaniedbania.

Czwartorzędna uliczka?

Ulica Grażyny, która na wysokości osiedla Słonecznego krzyżuje się z ul. Michałowicza, od lat nie stanowi jedynie dojazdu dla mieszkańców osiedla Grażyny i okolicznych nieruchomości. Od kilku lat działa tu centrum medyczne. Z kolei sąsiadujący z ulicą budynek szkolny po kilku latach przerwy znów pełni swoją funkcję. Dla IV Liceum Ogólnokształcącego im. KEN rozpoczął się właśnie drugi rok szkolny w tych murach.

 - Prosiliśmy wielokrotnie zarówno o poszerzenie parkingu w okolicach sklepu, jak i o remont drogi. Przez dwa lata nic się nie zmieniło. Pacjenci przyjeżdżają do Alfy, uczniowie do szkoły, a Grażyny traktuje się jak trzecio- albo czwartorzędną uliczkę - powiedział nam pan Jerzy, od 34 lat mieszkający przy Grażyny. Zniszczona ulica, zniszczone chodniki, niedrożna kanalizacja - oto obraz, który wyłania się w rozmowach z mieszkańcami. 

Niebezpiecznie ciasno

Zwiększony ruch w okolicy pogłębia niedostatek miejsc parkingowych. Problemu nie rozwiązał wybudowany w tym roku parking przy równoległej ulicy Zegadłowicza. Samochody stoją wzdłuż całej Grażyny oraz uliczek od niej odchodzących. Jak zauważył 18-letni Dominik, uczeń IV LO, niektóre samochody zjeżdżają na chodnik, aby uniknąć wielkich dziur w jezdni. Takie sytuacje są niebezpieczne dla pieszych, ale również skutkują dewastacją chodnika. W ten sposób ulica Grażyny niszczeje coraz bardziej.

Główny inżynier MZD Krzysztof Rogala zapewnił nas, że remont ubytków na jezdni ulicy Grażyny odbędzie jeszcze w tym roku. Prawdopodobnie zniknie wtedy gigantyczna dziura u wylotu Grażyny w kierunku ul. Michałowicza, która straszy kierowców od początku wiosny. Na jak długo remont ulży kierowcom? - Zamiast wyczyścić te dziury, osuszyć i załatać, robią to na mokro i materiał stale odpada - żali się pan Jerzy, mieszkaniec z Grażyny. Łatając kałuże, daleko nie zajedziemy.

Tekst i foto: Piotr Skarewicz