Na wtorkowej sesji Rady Miejskiej z radnymi pożegnał się kończący kadencję poseł Stanisław Pięta. Parlamentarzysta PiS powiedział na odchodnym, że w Bielsku-Białej należy postawić trzy pomniki, w tym marszałka Józefa Piłsudskiego.

Poseł Stanisław Pięta dość często korzystał w tej kadencji z prawa głosu na sesjach bielskiej Rady Miejskiej. We wtorek wszedł na mównicę kurtuazyjnie, aby pożegnać się z radnymi. Jak sam stwierdził, wprawdzie ubiega się o kolejny mandat parlamentarny, ale ostateczny werdykt należy do wyborców, którzy w październiku okażą swą wolę przy urnach.

Na odchodnym poseł stwierdził, że w Bielsku-Białej należałoby wybudować pomniki  marszałka Józefa Piłsudskiego oraz żołnierzy NSZ poległych w walce z komunistyczną okupacją. Jego zdaniem, niezbędne jest także upamiętnienie zmarłego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Wniosek parlamentarzysty spotkał się z chłodnym przyjęciem ze strony prezydenta Jacka Krywulta, który stwierdził, że na takie wydatki miasto nie ma pieniędzy.

Dużo cieplej pożegnał się z parlamentarzystą przewodniczący Rady Miejskiej Jarosław Klimaszewski. - Miło będzie pana gościć ponownie - skwitował lider PO w powiecie bielskim.

rok