W miarę upływu czasu władza się zużywa - przyznała posłanka Mirosława Nykiel na dzisiejszej konferencji w siedzibie bielskiej PO. Problem polega na tym, aby programem na nową kadencję zainteresować Polaków. Dlatego Platforma dużo Polakom obiecuje.

Na dzisiejszej konferencji w biurze PO w Bielsku-Białej obecna była część polityków z listy kandydatów na posłów i senatorów z bielskiego okręgu wyborczego. Na liście jest 18 osób, spośród których cztery to bielszczanie. Należy do nich pierwsza na liście posłanka Mirosława Nykiel, która uważa, że sukcesem PO w październikowych wyborach parlamentarnych będzie utrzymanie dotychczasowego stanu posiadania, czyli uzyskanie pięciu mandatów poselskich i jednego senatorskiego.

Pos. Nykiel przyznaje, że w miarę upływu czasu władza się zużywa. Problem polega na tym, aby na kolejną kadencję zaproponować Polakom atrakcyjny program, który pomoże w utrzymaniu władzy. Zdaniem „jedynki” na bielskiej liście do Sejmu, jest to program zrównoważonego rozwoju. Zakłada on m.in. obniżkę podatków i VAT, budowę sieci dróg powiatowych, gminnych i ścieżek rowerowych, powrót dentystów do szkół, reformę urzędów skarbowych. - Myślimy kategoriami zwykłych obywateli - zapewnia posłanka.

Aby złagodzić głód mieszkaniowy, państwo ma zbudować 50 tys. mieszkań pod najem. W programie jest też zapis o likwidacji umów śmieciowych, gdyż PO chce, aby każdy zatrudniony miał poczucie stabilizacji. Dlatego planuje zastąpienie „śmieciówek” kontraktami. Szacuje się, że problem dotyczy ok. 1 mln osób. - W naszej placówce nie ma już umów śmieciowych - deklaruje dyrektor Bielskiego Centrum Onkologii-Szpitala Miejskiego w Bielsku-Białej senator Rafał Muchacki.

Czy budżet państwa, w którym według oficjalnych statystyk nieustannie rośnie PKB, stać na realizację obietnic PO? - Przyszła pora, by popuścić pasa - wyjaśnił obecny na konferencji przewodniczący Zarządu Powiatu PO Jarosław Klimaszewski. - Trzeba to jednak robić rozsądnie.

rok