Żniwa będą obfite
Specjaliści nie mają wątpliwości - już w październiku będzie można wyruszyć na grzybobranie. Ciepłe lato sprawiło, że grzybnia odpoczęła i w najbliższych tygodniach powinna obficie obrodzić. Wystarczy tylko kilka dni deszczu...
Niedawno na targu w Żywcu pojawiły się borowiki w cenie….90 zł za kilogram. - Sprzedały się błyskawicznie, choć cena była kosmiczna - powiedział nam Justyn Kołek, jeden z najlepszych w Polsce grzyboznawców, który mieszka w Międzybrodziu Bialskim. Borowiki zebrano w Czechach, bo w beskidzkich lasach na razie ich brak.
Muchomory już są
To właśnie z powodu suszy ceny grzybów mogą być w tym roku wyższe niż w 2014. - Kilogram naszych borowików może kosztować nawet 60 zł, a podgrzybków lub maślaków 40 zł - informuje pan Justyn.
Justyn Kołek od kilku dni szuka grzybów w Beskidzie Żywieckim. Jadalnych grzybów nie ma. Za to trujących spotkać można już całkiem sporo. To poważne zagrożenie dla grzybiarzy z niewielkim doświadczeniem, którzy z niecierpliwością oczekują jadalnych przysmaków. - Przede wszystkim pojawiły się trujące muchomory - sromotnikowe i jadowite - wyjaśnia Justyn Kołek.
Zdarza się, że ludzie mylą muchomory z kanią albo polną pieczarką. To właśnie muchomory sromotnikowe są przyczyną większości zatruć grzybami, które kończą się śmiercią. Grzyb ten posiada aż jedenaście trujących składników, które błyskawicznie niszczą wątrobę. Często jedynym ratunkiem dla zatrutego człowieka jest przeszczep wątroby.
Kilka dni spokojnego deszczu
Ostatnie deszcze niewiele dały. Wprawdzie ściółka jest nawilżona, ale zaraz pod nią jest sucho. Aby grzybnia zaczęła się rozwijać, potrzeba kilku dni spokojnego deszczu. - Gleba musi zostać nawilżona na głębokość przynajmniej 3 cm. Na razie to jest beton i dlatego grzybów nie ma - wyjaśnia Justyn Kołek. Grzybnia, aby się odbudować, potrzebuje co najmniej 10 do 14 dni w zależności od rodzaju. Grzyby borowikowate, jak maślaki, podgrzybki, borowiki czy koźlarze potrzebują więcej wilgoci i czasu, bo mają grubszy miąższ.
Dobra informacja jest taka, że meteorolodzy zapowiadają ciepłą jesień. Oznacza to, że być może na grzyby będzie można wybrać się także z początkiem grudnia. - Jeżeli w listopadzie temperatura nie spadnie znacznie poniżej zera, to grzyby będą. Były już takie lata, gdy zbierałem borowiki 6 grudnia, w Mikołaja - podkreśla Justyn Kołek.
Anna Szafrańska
Komentarze 6

Klauzula informacyjna ›