Energylandia w Zatorze nie przestaje zadziwiać gości. Gospodarze parku rozrywki niedaleko Wadowic ze swoim pionierskim rozwiązaniem wyprzedzili europejskich gigantów tej branży. W najbliższym czasie jazda kolejkami górskimi w Energylandii zyska zupełnie inny wymiar.

To unikalny projekt, w którym następuje połączenie rzeczywistości wirtualnej z realnymi doznaniami związanymi z jazdą kolejką górską. - Super było, nie baliśmy się. Widziałem zamek, krasnoludki, Pinokia. Jeździłem na innych rollercoasterach, na których nie było takich okularów, więc mam porównanie. Jazda w okularach wirtualnej rzeczywistości jest zdecydowanie bardziej atrakcyjna - powiedział nam nastoletni Cezary, gość Energylandii.

O szczegóły techniczne zapytaliśmy gospodarza projektu - Grzegorza Bogaczewicza z Agencji Reklamowej Bogaczewicz: - Ten rewolucyjny projekt można porównać do zmian, jakie lata temu nastąpiły w telewizji, gdzie widzowie zamiast programu czarno-białego zyskali możliwość oglądania obrazu kolorowego. W ostatnim czasie pojawiły się na rynku specjalne urządzenia, które umożliwiają przeniesienie się w rzeczywistość wirtualną. Obracając głowę w dowolnym kierunku, dzięki zaawansowanej elektronice i żyroskopom, możemy oglądać wirtualny świat w promieniu 360 stopni. Postanowiliśmy połączyć te urządzenia z jazdą rollercoasterami. Przeciążenia rzędu 4g czy 5g są podobne do tych, jakie odczuwają piloci samolotów F16, więc dlaczego by nie przenieść się za pomocą wirtualnej rzeczywistości, wykreowanej przez naszych grafików i programistów, do kokpitu myśliwca i zobaczyć taki obraz, jaki widzą piloci czy astronauci?

Na każdą z kolejek górskich w parku w Zatorze przygotowano jak na razie po dwa różne poziomy rzeczywistości wirtualnej:
* Energuś
- Dziecięcy pokój - skala mikro, jadąc kolejką górską oglądamy dziecięcy pokój, patrząc z perspektywy małego żołnierzyka.
- Kraina dziecięcych bajek - spotykamy Pinokia, Calineczkę i inne animowane postaci, możemy wspiąć się na wysoki zamek,

* Dragon
- Przelot na grzbiecie smoka - lecąc na smoku, mijamy lewitujące w powietrzu wyspy z palmami, statki piratów, wodospady, a nawet odwiedzimy komnatę ze skarbami,
- Przejażdżka inspirowana przygodami Indiany Jonesa - widzimy tajemnicze piramidy, zabytki Majów i Azteków, antyczne posągi,

* Mayan
- Przejażdżka Formułą 1 - przyśpieszenia, pętle i jazda do góry nogami to solidny zastrzyk adrenaliny, w czasie jazdy widać tor Formuły 1 wraz z widownią i innymi budynkami.
- Podróż w Kosmos - lot rozpoczynamy od stacji kosmicznej, w trakcie przejazdu widać asteroidy, inne planety i wymarłe gwiazdy,

Prace przy tym pionierskim projekcie realizuje od sześciu miesięcy kilkudziesięciu grafików i programistów. Trudność polegała nie tylko na stworzeniu wirtualnej rzeczywistości, ale również na przygotowaniu specjalnych zestawów elektronicznych, które umożliwiają zsynchronizowanie tej rzeczywistości z prawdziwym torem jazdy rollercoastera. Większość prac już wykonano. Wdrożenie projektu planowane jest jeszcze w tym sezonie.

Tekst i foto: Mirosław Jamro