Uliczni żebracy wzbudzają współczucie. Zbierają pieniądze na leczenie, jedzenie czy na edukację dla dziecka. Są jednak również tacy, dla których żebranie to po prostu łatwy sposób na zysk. - Warto porozmawiać z osobą, której ofiarujemy pomoc finansową i przekonać się czy rzeczywiście tego wsparcia potrzebuje - radzą pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bielsku-Białej.

 - Nie wiemy jak wielu żebraków jest w Bielsku-Białej. Do tej pory w naszym mieście nie przeprowadzono takich badań - informuje Sławomir Karpio, koordynator zespołu do spraw bezdomności Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bielsku-Białej. Żebracy najczęściej pojawiają się na głównych ulicach miasta, na parkingach przy centrach handlowych, w przejściach podziemnych czy przy kościołach lub przystankach autobusowych, czyli w miejscach gdzie jest najwięcej ludzi. Podchodzą i proszą o przysłowiową złotówkę.

Chcą się wzbogacić

Nie wszyscy potrzebujący mają jednak czyste intencje. - Są osoby, które w odpowiedni sposób przygotowują się do żebrania. Przyjmują charakterystyczną pozę wzbudzającą współczucie, przygotowują kartkę z przemyślanym napisem - zbierają na leczenie, rehabilitację czy na książki do szkoły, wykorzystują swoją niepełnosprawność, dzieci czy różne talenty, np. grając na jakimś instrumencie - mówi Sławomir Karpio. - Żebranie to łatwy sposób na zarobienie pieniędzy - dodaje Mirosława Wacławska, kierownik działu pomocy środowiskowej bielskiego MOPS.

Jak możemy rozpoznać czy dana osoba naprawdę potrzebuje pomocy? - Powinniśmy zacząć z nią rozmawiać, zapytać, jakie ma problemy, skierować do MOPS. Wtedy zobaczymy czy będzie chciała podjąć konwersację - radzi pan Sławomir. Nasi rozmówcy zauważają jednak, że bielszczanie rzadko rozmawiają z żebrakami. - Na pewno głównym powodem jest pośpiech, ludzie w biegu rzucają monetę. Czują pewnie też obawę przed kontaktem z taką osobą - przybliża koordynator z MOPS.

Żebranie - styl życia?

Jak poinformował nasz portal komendant bielskiej Straży Miejskiej Mirosław Tronkowski, od początku ub. roku do dzisiaj bielszczanie zgłosili 112 spraw dotyczących żebrania. Oprócz tego straż interweniowała w tym okresie wobec 187 osób żebrzących, przy czym w 40 przypadkach ukarano sprawców tego wykroczenia mandatem, a w 147 przypadkach zastosowano pouczenie.

Wśród żebraków przeważali mieszkańcy Bielska-Białej i obcokrajowcy (Rumuni i Węgrzy). Rzadko były to osoby bezdomne. Komendant podkreśla, że dla większości osób proszących o pomoc żebranie to świadomy wybór i sposób na łatwy zarobek, a czasami nawet styl życia. - Dlatego datek nic nie zmieni, a wręcz zatrzyma żebrzących na ulicy - tłumaczy strażnik.

Anna Bodzek

Foto: z monitoringu miejskiego w Bielsku-Białej