Poprzedni sezon był udany, a po najnowszym dyrekcja teatru wiele sobie obiecuje. W repertuarze pojawią się sztuki tworzone przez międzynarodowe zespoły i nowatorski projekt edukacyjny. Czym scena Lucyny Kozień może nas jeszcze zaskoczyć?

Z Lucyną Kozień, dyrektor Teatru Lalek Banialuka w Bielsku-Białej rozmawia Agnieszka Pollak-Olszowska

Bielszczanie chętnie chodzą do teatru? Jak ocenia Pani poprzedni sezon teatralny w Banialuce?

 - To był dla nas bardzo dobry sezon. Udało nam się zrealizować premiery, a także wznowić spektakle dla dorosłych. W okresie od września 2014 do czerwca 2015 Teatr Banialuka zagrał 401 przedstawień (372 w siedzibie i 29 w terenie), które obejrzało łącznie 74,5 tys. osób. Regularnie odbywały się także różnorodne warsztaty (43) i edukacje teatralne (108). Banialuka gościła na międzynarodowych i ogólnopolskich festiwalach teatralnych. Otrzymaliśmy liczne nagrody, m.in. na XXVII Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Lalek w Opolu dla Pavola Andraško oraz Festiwalu Teatrów Ożywionej Formy "Maskarada" w Rzeszowie dla Małgorzaty Król. Nasi aktorzy otrzymali także nominacje do „Ikarów 2014”.

Sprawiedliwe prawa dżungli

Czym chcecie zainteresować widza w nowym sezonie?

 - Planujemy kilka premier. Pierwszą z nich będzie „Księga Dżungli”, której tekst został specjalnie dla nas napisany przez pisarkę Roksanę Jędrzejewską-Wróbel. Będzie to współczesna opowieść oparta na motywach powieści Kiplinga. W przedstawieniu reżyserowanym przez Ewę Piotrowską próbujemy zderzyć jasne i sprawiedliwe prawa dżungli z wartościami dzisiejszej rodziny. Autorką scenografii jest Julia Skuratova. W bogatym inscenizacyjnie przedstawieniu wykorzystujemy maski i formy nawiązujące do motywów  etnicznych. Widowisko adresowane jest do dzieci w wieku szkolnym. Mam nadzieję, że dzięki tej sztuce widzowie skłonią się do wielu refleksji o świecie współczesnym.

Przeciętny widz kojarzy teatr lalek z marionetkami czy kukiełkami, przy pomocy których twórcy przedstawienia rozmawiają z młodą publicznością. Co ciekawego znajdą rodzice najmłodszych dzieci w najnowszym repertuarze Banialuki?

 - Przed świętami tradycyjnie planujemy premierę dla najmłodszych widzów. Tym razem będzie to „Smok Bonawentura” Macieja Wojtyszko w reż. Lucyny Sypniewskiej. Jest to opowieść o tym, jak nie ulegać wpływom i utartym schematom myślenia, nabrać pewności siebie i oswoić świat wokół nas. Przy okazji tej opowieści - adresowanej do najmłodszych dzieci - pokażemy różnorodne formy teatru lalek, m.in. kukły, marionetki, pacynki i teatr cieni. Ważne, że dzieci poznają bohatera, z którym będą mogły się utożsamić.

Widowiska dla wykluczonych

Teatr Polski w Bielsku-Białej wychodzi na ulicę, chcąc docierać do tzw. masowego widza w konwencji spektaklu ulicznego. Jak zamierzacie poszerzać ofertę edukacyjną Banialuki?

 - Na koniec sezonu chciałabym, aby nasz aktor, Włodzimierz Pohl zrealizował widowisko teatralno-edukacyjne, dla którego punktem wyjścia będą „Trzy świnki”. Mimo naszej bogatej oferty edukacyjnej, chcemy pójść o krok dalej i stworzyć przedstawienie dla najmłodszych, które będzie można pokazywać w szkołach, przedszkolach. Chcemy z nimi docierać także do małych miejscowości i społeczności wykluczonych. Kolejnym etapem tego przedsięwzięcia będą warsztaty o emocjach, tworzone we współpracy z pedagogiem bądź psychologiem.

Pani scena często zaprasza do współpracy zagranicznych twórców. W nowym sezonie możemy spodziewać się niespodzianek?

 - Pod koniec lutego planowana jest premiera sztuki Olega Żużgdy - jednego z najwybitniejszych reżyserów wschodniej Europy. Sztuka pt. „Chłopiec z gwiazd” według Oskara Wilde’a to widowisko dla starszych dzieci. Mówi o wadze rodzinnych więzi, szukaniu w życiu prawdziwych wartości, ale też o umiejętności naprawiania błędów i sile miłości.

Teatr w komputerze

Czym zaskoczy nas najnowsza edycja Festiwalu Sztuki Lalkarskiej?

 - XXVII Festiwal Sztuki Lalkarskiej odbędzie się w maju, dokładnie w 50. rocznicę pierwszego festiwalu lalkarskiego w Bielsku-Białej. Jest to jeden z nielicznych w świecie festiwali, który od 1966 roku trwa nieprzerwanie, mimo przełomów historycznych. Mam nadzieję, że będzie to wyjątkowa, rocznicowa edycja. Na temat jego programu będę Państwa informować, kiedy już nasze pomysły i propozycje zostaną skonkretyzowane.

Dzięki projektowi ,,Cyfrowa Banialuka” młodzi widzowie mogą na domowym komputerze oglądać spektakle realizowane w czasach, gdy ich dziadkowie i ojcowie byli dziećmi. Realizacja tego projektu dobiega końca. Jakie są jego efekty?

 - W ramach projektu udostępniliśmy stronę internetową pozwalającą przeglądać materiały archiwalne dokumentujące działalność artystyczną teatru od momentu jego powstania, tj. od 1947 roku do dnia dzisiejszego. Projekt jest dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Finał projektu przewidujemy na 10 września. Wtedy zaprezentujemy efekty digitalizacji i pokażemy, jak korzystać ze strony cyfrowa-banialuka.pl. Będzie też specjalna konferencja oraz wystawy przedstawiające milowe kroki w rozwoju naszego teatru.

Dziękuję za rozmowę.