W hali przy ul. Karbowej odbyła się wczoraj konferencja prasowa z udziałem władz miasta oraz działaczy BBTS. Prezydent Bielska-Białej podkreślał małe zaangażowanie zawodników na parkietach ekstraklasy siatkarskiej w poprzednim sezonie i wyraził nadzieję na poprawę wyników.

Na początku spotkania z dziennikarzami prezes BBTS Piotr Pluszyński podziękował gminie za wsparcie finansowe. - Gdyby nie pomoc prezydenta Bielska-Białej nie byłoby szans, by zgłosić zespół do rozgrywek. Jest pan ojcem tego, że możemy grać w tym sezonie - zwrócił się prezes do Jacka Krywulta. Prezydent odpowiadał, że gmina stwarza warunki, ale w zamian oczekuje wyników. - Lepszych niż w ubiegłym sezonie.

Ze słowami prezydenta zgodził się trener Krzysztof Stelmach, który apelował, by pamiętać, że pieniądze na parkiecie nie grają. - Ale pomagają - dodał nowy opiekun bielskiej drużyny. Szkoleniowiec zapowiedział większe zaangażowanie swoich podopiecznych w grze. - Mogę zapewnić, że moja drużyna będzie walczącą. Oczywiście chciałbym, żebyśmy się w przyszłym roku też spotkali i żebym siedział na tym samym miejscu, bo to będzie oznaczało, że mieliśmy udany sezon.

Rozgrywki ligowe rozpoczną się 30 października w Bielsku-Białej. Tego dnia rywalem BBTS w hali przy ul. Karbowej będzie drużyna Lotos Trefl Gdańsk.

bak