Rolkarze w ciemnościach
Wprawdzie oficjalne otwarcie odbyło się w środę, ale rolkarze korzystają z toru od kilku tygodni. Obiekt na bielskim lotnisku ma już swoich stałych bywalców, którzy torem są zachwyceni, lecz nie kryją, że projekt ma pewien zasadniczy mankament - brak oświetlenia.
Zapowiadany od roku projekt budowy toru dla rolkarzy na bielskim lotnisku został zrealizowany. Przy okazji uroczystości otwarcia trasy urzędnicy miejscy mówili o planach dalszej rozbudowy zarówno toru, jak i biegnącej obok ścieżki rowerowej. Władze miasta są dumne, a miłośnicy rolek zadowoleni. Prawie 800 metrów toru tylko dla nich to duże udogodnienie. W końcu nie muszą już dzielić miejsca z rowerzystami.
Rolkarze są torem zachwyceni. Czar pryska jednak po zmroku, gdy okazuje się, że na torze panują egipskie ciemności. Punktowe oświetlenie zainstalowane w 2012 roku nie spełniało swojej funkcji już w przypadku deptaka i ścieżki rowerowej, a tor dla rolkarzy - oddalony jeszcze bardziej od lamp - pogrążony jest w zupełnych ciemnościach. Tymczasem frekwencja na torze dopisuje również późnym wieczorem, o czym przekonaliśmy się w dniu jego otwarcia.
- Jeździmy tu codziennie wieczorami, gdyż wtedy jest mniej ludzi. Świetnie, że powstał taki tor w Bielsku-Białej, bo wcześniej nigdzie w okolicy nie było takiego miejsca. Jedyne zastrzeżenie to brak oświetlenia. Sam tor jest super - w imieniu kilkuosobowej grupy rolkarzy wypowiedział się Łukasz.
Inni rolkarze są bardziej krytyczni. - Jeździmy codziennie albo wczesnym rankiem, albo wieczorami - mówi Daniel. Jego zdaniem, inwestycja zrealizowana jest na „pół gwizdka”. - Wszyscy jeżdżą z latarkami. Poruszanie się na tym torze bez własnego oświetlenia to zabójstwo, było już sporo wypadków - dodaje Agnieszka. Miłośnicy rolek dbają o swoje bezpieczeństwo tak, jak potrafią. Wyposażeni w odblaski, z latarkami w dłoniach, cieszą się torem o każdej porze.
Bielszczanie coraz więcej czasu spędzają na świeżym powietrzu, lecz na aktywność sportową mają często czas dopiero wieczorem. Brak odpowiedniego oświetlenia świadczy o nieodpowiednim przygotowaniu inwestycji. Czy ścieżka rowerowa i tor dla rolkarzy będą po rozbudowie bardziej przyjazne po zmroku? Miejmy nadzieję, że problem ten zostanie przemyślany przez władze miasta, aby użytkownikom deptaka oraz toru zapewnić bezpieczeństwo i w pełni wykorzystać walory tego miejsca.
Piotr Skarewicz
Komentarze 34
I mam pytanie: skoro się wbili na drogę dla rowerzystów to czemu nie wbili się na drogę którą jeżdżą samochody? Brakło odwagi by tamtędy jeździć?
Sorry; moja żona też śmiga na rolkach, ale robi to z głową.
Wieczorni rolkarze na ścieżkach rowerowych to imho totalne głąby. I nawet mnie śmieszy to, że na ścieżkach rolkowych mają problem sami ze sobą. Mogą wreszcie zobaczyć jak to jest gdy nagle przed oczyma wyrasta jakiś niewidoczny bezmózg na rolkach.
W Bielsku jest hala, na której można jeździć odpłatnie na rolkach. Też ludzie na nią narzekają, więc opłaty na rolkostradzie raczej nic by nie zmieniły. Ludzie narzekali, narzekają i narzekać będą.

Klauzula informacyjna ›