Na mocy podpisanej kilka tygodni temu umowy bielska liga okręgowa (szósty poziom rozgrywkowy) zyskała sponsora tytularnego. Pieniądze z tego tytułu trafią do szesnastu drużyn występujących na tym poziomie rozgrywkowym. W zmian kluby zobowiązane będą do wywieszenia banerów przedsiębiorstwa i posługiwanie się nazwą firmy w tytule rozgrywek. Tymczasem wobec firmy toczy się postępowanie Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

Poszkodowani wciąż się zgłaszają

Aktualnie śledztwo dotyczy wyzyskiwania przez firmy "PROFIREAL" Sp. z o.o. oraz "PROFI CREDIT POLAND" Sp. z o.o. przymusowego położenia klientów i zawierania z nimi umów pożyczek, na podstawie których zobowiązani  są do zwrotu kwot niewspółmiernych do otrzymanego świadczenia. Do przestępstwa miało dojść pomiędzy 2012 i 2014 rokiem. Po raz pierwszy śledczy zdecydowali się podać nazwę podmiotu, którego takie postępowanie dotyczy.

Jak dotąd, poszkodowanych jest kilkadziesiąt osób, ale ich liczba ciągle rośnie. Rzecznik prasowy bielskiej prokuratury informuje, że śledztwo zostało ostatnio wydłużone do 4 września. - Postępowanie  dotyczące  wskazanej firmy jest w toku. Nadal zgłaszają się pokrzywdzeni, ich lista jest otwarta. Trwają przesłuchania tych osób - powiedziała nam Małgorzata Borkowska. Prokurator dodaje, że dzięki ogłoszeniu w prasie, a także informacji na stronie internetowej prokuratury, wciąż zgłaszają się poszkodowane osoby.

Związek o śledztwie nie wiedział

Tymczasem kilkanaście dni temu Beskidzki Okręgowy Związek Piłki Nożnej pochwalił się podpisaniem umowy na mocy której sponsora tytularnego zyskała liga okręgowa. Od teraz w nazwie rozgrywek widnieje nazwa "Profi Credit", a kluby zobowiązane zostały do wywieszania banerów sponsora na boiskach na których rozgrywane są spotkania ligowe. Kontrakt podpisany został na sezon 2015/2016. Nieoficjalnie mówi się, że wsparcie dla klubów wyniesie kilkaset złotych... w skali roku.

Zwróciliśmy się do okręgowego związku z zapytaniem, czy postępowanie prokuratorskie prowadzone wobec nowego sponsora rozgrywek nie wpłynie negatywnie na wizerunek ligi. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że zarząd związku w momencie podpisywania umowy nie wiedział o problemach z prawem firmy. - W następstwie informacji prasowych poprosiliśmy władze spółki o wyjaśnienia, które otrzymaliśmy - poinformował nasz portal prezes BOZPN Czesław Biskup.

Umowy nie rozwiążą

Nasz rozmówca przyznaje, że zarząd związku podjął decyzję, że na tym etapie śledztwa nie zamierza zrywać podpisanej w lipcu umowy. Zdaniem prezesa Biskupa, na całej sprawie nie ucierpi wizerunek rozgrywek, ani samego związku. Równocześnie otrzymaliśmy zapewnienie, że dalsze kroki bielskiej prokuratury będą uważnie śledzone przez piłkarskich działaczy.

O sprawę zapytaliśmy również w piłkarskiej centrali. Rzecznik prasowy PZPN przyznaje, że podpisanie umowy sponsoringowej z firmą wobec której toczy się postępowanie prokuratorskie bądź sądowe należy oceniać tylko w kwestiach moralno-etycznych.​ - Oczywistym jest, że PZPN nie podpisałby umowy sponsorskiej z taką firmą - przyznaje Jakub Kwiatkowski. Okręgowe związki mają jednak w tej gestii wolną rękę.

Bartłomiej Kawalec