Bielszczanin idzie do sądu
Okazuje się, że do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej wpłynęły dwa wnioski w sprawie zwrotu opłat parkingowych. Po naszej zeszłotygodniowej publikacji jeden z powodów zdecydował się - zgodnie z sugestią rzecznika Ratusza - skierować sprawę do sądu.
W ostatnich tygodniach bielski Ratusz otrzymał pisemne uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, dotyczące stref parkingowych. Gmina nie została zobowiązana w nim do zwrotu pobieranych wcześniej opłat. Urzędnicy informowali nas, że dotychczas żaden wniosek w sprawie zwrotu opłat nie wpłynął do urzędu (pisaliśmy p tym w artykule Gmina nie zwróci za parkingi?).
Urząd nie odpowiedział
Zaskoczenia naszą piątkową publikacją nie krył Piotr Bożałkiński. Radca prawny 16 czerwca złożył w bielskim Urzędzie Miejskim przedsądowe wezwanie do zapłaty, wraz z kopiami paragonów fiskalnych. Chodzi o 127 zł. Wobec braku jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony urzędników, bielszczanin postanowił zastosować się do słów prezydenckiego rzecznika Tomasza Ficonia, który informował, że ewentualne zwroty opłat będą zwracane wyłącznie na podstawie wyroków sądowych.
W poniedziałek do Sądu Rejonowego trafił pozew o zapłatę w postępowaniu upominającym, w którym stroną pozwaną jest gmina Bielsko-Biała. - Pozwana strona nie odpowiedziała na wezwanie powoda, ani też nie zwróciła mu należnych pieniędzy. W tej sytuacji wniesienie pozwu było konieczne i uzasadnione - czytamy w piśmie kierowanym do sądu. Powód w dalszym ciągu domaga się zwrotu opłat parkingowych w kwocie 127 zł wraz z ustawowymi odsetkami.
Pieniądze na dalszym planie?
Piotr Bożałkiński relacjonuje sprawę za pomocą mediów społecznościowych. Mecenas zwraca uwagę, że kwota zwrotu opłat nie jest zbyt wysoka, ponieważ w jego posiadaniu znajduje się tylko kilkanaście paragonów. Radca prawny zaznacza równocześnie, że nie zamierza odpuszczać tej sprawy prezydentowi Bielska-Białej Jackowi Krywultowi. Przez kilka lat na terenie miasta funkcjonowały nielegalnie powołane strefy parkingowe.
O komentarz do sprawy poprosiliśmy Tomasza Ficonia. Urzędnik potwierdził informację, że do urzędu wpłynął wniosek mecenasa Bożałkińskiego. - Jest to jeden z dwóch wniosków , jaki w tej sprawie do nas wpłynął - precyzuje nasz rozmówca.
Bartłomiej Kawalec
Galeria:
Komentarze 37
Zgodnie z obowiązującymi przepisami (od 14.02.2014) jeżeli strefa płatnego parkowania nie jest prawidłowo oznaczona tzn zarówno znakami pionowymi jak i poziomymi ( żadne tam miejsca oznaczone kostką w innym kolorze itp.) to nie maja prawa pobierać opłat za parkowanie. Koniec -kropka. Mogą , co najwyżej pocałować nas w pompkę :D




Klauzula informacyjna ›