Bielscy policjanci zatrzymali 36-letniego mieszkańca Bielska-Białej, który jest podejrzany o kradzież roweru górskiego o wartości 1200 zł. W czasie przeszukania śledczy odzyskali skradziony jednoślad, który został już zwrócony właścicielce. Szybko okazało się, że to nie jedyna kradzież, której ostatnio dopuścił się zatrzymany.

Rower zniknął w połowie lipca z bielskiej ul. Karpackiej. Policjanci ustalili, że związek z tą kradzieżą może mieć dobrze im znany bielszczanin. Wczoraj sprawca został zatrzymany. W jednym z lombardów śledczy odnaleźli skradzionego przez niego „górala”. Rower został już zwrócony właścicielce. Szybko też okazało się, że zatrzymany ma na swoim koncie inne kradzieże, których dopuścił się w bielskich sklepach. W maju ze sklepu przy ul. Pięciu Stawów skradł blisko 60 paczek herbaty o wartości ponad 600 zł. Podobnej kradzieży dokonał w sklepie przy ul. Żywieckiej, gdzie jego łupem padły papierosy warte ponad tysiąc zł. Ze sklepu przy ul. Stawowej skradł z kolei karty doładowujące o wartości 5 tys. zł.

W przeszłości zatrzymany był już karany za podobne czyny, za co został skazany na karę 3 lat więzienia. Obecnych kradzieży dopuścił się w warunkach recydywy, za co grozi mu nawet do 10 lat za kratami.

sza