Cyrk bez zwierząt?
Stowarzyszenie Vege Inicjatywa z Bielska-Białej skierowało niedawno petycję do Śląskiego Kuratora Oświaty. Żąda wprowadzenia zakazu reklamy cyrków. Zakaz taki miałby obowiązywać w szkołach na terenie województwa śląskiego. Działaczka stowarzyszenia Katarzyna Chałas nie wątpi, że w cyrkach nie ma warunków do przetrzymywania zwierząt.
- Dobre traktowanie to nie tylko karmienie, ale także zapewnienie zwierzęciu warunków bytowych zbliżonych do naturalnych - uważa Katarzyna Chałas.
Ślady na skórze
Inicjatorzy petycji przekonują, że cyrk nie przedstawia żadnej wartości edukacyjnej. Ich zdaniem, zamknięcie na zbyt małej przestrzeni i izolacja powodują u zwierząt szereg chorób, w szczególności psychicznych. Najczęstszymi objawami tych schorzeń są stereotypie ruchowe, autoagresja lub agresja.
Nie mniejsze kontrowersje dotyczą tresury. - Na pewno są różne metody stosowania kar i nagród - zauważa Katarzyna Chałas. - O tych, z których korzysta dany trener, najczęściej świadczą ślady na skórze zwierząt.
Obrońcom zwierząt przyszli w sukurs posłowie. Kilka tygodni temu grupa parlamentarzystów z Platformy Obywatelskiej zgłosiła propozycję zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Wprowadzają one całkowity zakaz występów zwierząt w cyrku. Członkowie Vege Inicjatywy nie kryją zadowolenia z projektu: - Posiadając wiedzę na temat sytuacji zwierząt wykorzystywanych do przedstawień cyrkowych uważam, że taki zapis jest niezbędny - cieszy się Katarzyna Chałas.
Zwierzęta służą?
Opinie w tej sprawie są podzielone. - Oczywiście, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach widowiskowych uważam za niesłuszny - deklaruje Zbigniew Wawak, bielski adwokat i były poseł na Sejm RP. - Zwierzęta służą człowiekowi na różny sposób. Są pokarmem, pomocą, siłą roboczą, źródłem surowców. Niekiedy są zagrożeniem. W tym przypadku mówimy o rozrywce - wyjaśnia.
Adwokat argumentuje, że dotychczas obowiązujące przepisy w wystarczający sposób chronią zwierzęta. Jego zdaniem, istotnym elementem nowelizacji jest wzrost zagrożenia karnego. Były poseł wskazuje, że ci sami posłowie, którzy łagodzą kary za przestępstwa przeciwko ludziom, teraz zaostrzają je za znęcanie się nad zwierzętami.
- Mało kto zdaje sobie sprawę z praktycznych skutków ustawy, która już obowiązuje - podkreśla Zbigniew Wawak. - Nie wolno zabijać zwierząt kręgowych, czyli tak samo zakazane jest zabicie konia, psa, szczura czy polnej myszy. Miał ktoś w domu plagę myszy? Do więzienia! - kwituje prawnik.
Niech nas zjedzą!
Nie jest to zdaniem prawnika jedyny absurd w projekcie ustawy. - Posłowie PO proponują zakaz „utrzymywania zwierząt w klatkach uniemożliwiających im realizację naturalnych zachowań zwierzęcia” - przybliża Zbigniew Wawak. - Np. wilki w naturalny sposób od wieków zjadały ludzi. Podobnie niedźwiedzie i lwy. Niech realizują swoje naturalne zachowania i niech nas zjedzą! - dodaje żartem.
MCI
Na zdjęciu: pikieta stowarzyszenia Vege Inicjatywa w Bielsku-Białej
Komentarze 26
Prymitywizm polega nie tylko na tym, jak traktuje się te zwierzęta, ale również na tym, że uważa się to za rozrywkę.
Ciekawe, ilu z ludzi, którzy mają psy lub koty a uważają cyrk za świetną zabawę, oddałoby swoich ulubieńców na tresurę. Tresurę, która powoduje to, że zwierzę bardziej się boi tresera, niż płonącej obręczy na przykład...
A panu Wawakowi, jako podobno wierzącemu człowiekowi, chciałem przypomnieć o pewnym Franciszku, którego Watykan uznał za świętego...
uśmiałem się z pokrętnego tłumaczenia sześciolatka, pardon, pana papugi
nieważne, że o zwierzętach, byle politycznemu wrogowi dokopać!
wilki w naturalny sposób zjadały ludzi... tjaaaaa... temu panu się bajki z życiem zwierząt pomyliły
To jest kompletna bzdura, ten człowiek nie ma zielonego pojęcia o wilkach czy niedźwiedziach.
Bardzo stronniczy artykuł. Czepiacie się ich obrońców jakby wam chcieli cnotę odebrać co najmniej. A później na wakacje to lubicie jeździć tam gdzie jest ładnie i można sobie focie z jakimś egzotycznym zwierzęciem zrobić. Hipokryci

Klauzula informacyjna ›