Rikszą po starówce
Aby prowadzić rikszę, wystarczy mieć ukończone 18 lat i dowód osobisty. Koszt zakupu sprzętu to wydatek minimum trzech tysięcy złotych. Obrotny operator wózka rowerowego może liczyć, że inwestycja zwróci się po kilku tygodniach. Kiedy będziemy mogli jeździć rikszami po bielskiej starówce?
Riksze stają się coraz bardziej popularnym środkiem transportu w naszym kraju. Łódź była pierwszym europejskim miastem, w którym po wielu latach przerwy pojawiły się riksze. Pod koniec lat 90. trójkołowe pojazdy ponownie wyjechały na ulicę Piotrkowską. Wózki rowerowe stanowią środek transportu dla mieszkańców oraz atrakcję dla turystów.
Riksza taxi na telefon
Obecnie na ulicy Piotrkowskiej kursuje około dwudziestu pięciu riksz należących do dwóch konkurencyjnych firm. Rikszarze pracują na własny rachunek, wynajmując pojazdy w cenie 16 zł za dzień. Przejazd rikszą kosztuje 5 zł od osoby. Kilka tygodni temu pojawił się pomysł, by riksze stanowiły część komunalnego systemu komunikacyjnego i były zarządzane przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne.
Riksze spotkamy także na ulicach Trójmiasta. W nadmorskim Sopocie funkcjonuje nawet „riksza taxi” na telefon, która oferuje bezpieczny powrót do domu z dyskoteki. Z kolei w Gdańsku działalność rikszarzy ściśle określają wytyczne prezydenta miasta. Kierowcy powinni mieć jednolity strój, a riksze jednolity wygląd, numery porządkowe i logo firmy. Rikszarze muszą zachowywać szczególną ostrożność i bezwzględnie ustępować pierwszeństwa pieszym. Prędkość przejazdu nie może przekraczać 6 km na godzinę.
Trzeba mieć dowód
Jakie wymagania należy spełnić, aby stać się kierowcą rikszy? Okazuje się, że lokalne przepisy nie są w tej kwestii zbyt restrykcyjne. Wystarczy mieć ukończone 18 lat i posiadać dowód osobisty. Jak poinformowano nas w łódzkiej firmie AT Instytut produkującej riksze, zgodnie z przepisami, które obowiązują od trzech lat, za wózek rowerowy uważany jest pojazd pochodzenia rowerowego napędzany siłą mięśni, o szerokości powyżej 90 centymetrów.
Pojazdy te nie mogą poruszać się po drogach rowerowych oraz chodnikach. Muszą być wyposażone m.in. w sprawny sygnał dźwiękowy, co najmniej jeden sprawnie działający hamulec oraz oświetlenie pozycyjne i odblaskowe z przodu oraz z tyłu. Koszt zakupu jednego pojazdu to wydatek od trzech do nawet pięciu tysięcy złotych.
Zapytaliśmy w bielskim Urzędzie Miejskim czy ktoś występował już o pozwolenie na uruchomienie systemu riksz w naszej gminie. - Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek ktoś zgłaszał do urzędu chęć zorganizowania w naszym mieście takiej formy transportu - mówi Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Ratusza.
Bartłomiej Kawalec
Foto: AT Instytut
Komentarze 23
Pierwsze miasto musi być intersujące aby przybyli ludzie potem może wprowadzać wozidła a tak ... jakiś osioł wymyślił że wieża na Szyndzielni i nowa lina w kolejce przyciągnie turystów. Z takimi ludźmi u steru kierunek jest tylko jeden ... DNO !!!
bardzo smutne masz życie .... ale głowa do góry , może z tego wyjdziesz . Powodzenia.

Klauzula informacyjna ›